Baraże ESL Pro League: Derby Polski na korzyść Virtus.Pro

Virtus.pro Foto: Virtus.pro

Porażka Viruts.Pro w pierwszym meczu z 3DMAX spowodowała, że podopieczni Jakuba "kubena" Gurczyńskiego musieli zmierzyć się z Team Kinguin. Jak widać wyciągnęli wnioski, bo pokonali ekipę Wiktora "TaZa" Wojtasa 2:0.

Kinguin dobrze rozpoczęło rywalizację z VP, bo szybko objęli prowadzenie na de_nuke 5:1. Potem jednak obudzili się zawodnicy reprezentujący barwy rosyjskiej organizacji i aż 10 kolejnych rund z rzędu. Zatrzymali się dopiero w po pistoletówkach w CT. Kinguin próbowało odrobić straty. Szczególnie dobrze po stronie broniącej prezentował się Mikołaj "mouz" Karolewski (22 fragi na pierwszej mapie). To jednak było zbyt mało i ostatecznie to ekipa NEO cieszyła się ze zwycięstwa.

Na de_mirage widzieliśmy już znacznie bardziej wyrównany pojedynek. Na przerwę z prowadzeniem schodzili gracze VP, ale na tablicy świetlnej widniał wówczas wynik 8:7. W pierwszej połówce Kinguin zdecydowanie brakowało fragów ze strony Pawła "reatza" Jańczaka. Były gracz PRIDE w końcu się obudził i to przełożyło się na wyniki Pingwinów. Na ostatniej prostej to jednak gracze VP zachowali zimnej krwi, rzutem na taśmę przechylając szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Virtus.Pro 2:0 Team Kinguin

de_nuke 16:10

de_mirage 16:14

To oznacza, że Virtus.Pro w kolejnym meczu zmierzy się z Optic Gaming, a Kinguin w meczu eliminującym z baraży zmierzy się z AGO Esports.

Zobacz komentarze