Dobre momenty to za mało. AVEZ żegna się z kwalifikacjami cs_summit 6

AVEZ

Chyba nie dopuścimy się nadużycia, jeśli powiemy, że to właśnie z drużyną AVEZ wiązaliśmy największe nadzieje na dobry występ Polaków w kwalifikacjach cs_summit 6. Na pierwszym przystanku czekało jednak c0ntact.

Zmagania rozpoczęliśmy od de_inferno, wybranej przez ekipę rywali. Polacy chyba zbytnio nie narzekali, bo pamiętamy ich dobre mecze na tej arenie chociażby Nordavind czy GODSENT. Jednak mimo dobrego początku, pierwszą część wygrali zawodnicy c0ntact 10-5. Słabo prezentowały się główne strzelby polskiego zespołu. Kylar do przerwy miał tylko 4 fragi, byali 3, a Kei 6. Na szczęście po stronie atakującej było już znacznie lepiej, a wejścia keia i byaliego na mały bs, były dla OG nie do zatrzymania. Niestety rywale w końcu załatali dziury w defensywie, a multifragi Snappiego dały im zwycięstwo na pierwszej mapie 16-13.

Drugą areną zmagań było de_nuke, czyli na teoretycznie najlepszej mapie polskiego zespołu. Niestety na początku nie było tego widać, bo zawodnicy c0ntact dobrze przesuwali i asekurowali się wzajemnie. AVEZ jednak nie odpuściło i w końcu zaczęło zdobywać rundy. Do przerwy jednak to c0ntact prowadziło 9-6. Po zmianie stron Polacy szybko doprowadzili do remisu za sprawą headów Byaliego w pistoletówce, a kolejne dwie rundy rozgrywali z lepszym wyposażeniem niż rywale. Potem jednak do głosu doszli zawodnicy c0ntact. AVEZ miało duże problemy z powstrzymaniem ataków rywali, co poskutkowało porażką 11-16, a w całym meczu 0:2.

AVEZ miało swoje momenty w tym meczu, ale niestety to było za mało, by pokonać c0ntact. Na pewno polscy gracze trochę będą czuli niedosyt, bo rywal był w ich zasięgu.

Zobacz komentarze