Temperatura wrzenia. Czas zobaczyć jak Arcy radzi sobie z upałem

rallen
rallen Foto: ESL Polska

Ostatnio w obozie zespołu Aristocracy panuje temperatura zbliżona do tej, którą możemy obserwować na termometrach w naszym kraju. Jutro ekipa z Polski inauguruję rywalizację na turnieju DreamHack Open Summer Jönköping, ale głowy zawodników na pewno nie są wolne od trosk. Niemniej Arcy udowodniło, że potrafi się podnieść nawet po najcięższej wywrotce.

Blisko dwa miesiące minęły odkąd Wiktor "TaZ" Wojtas i jego koledzy opuścili szeregi devils.one. Jak zapewniali nas zawodnicy (tutaj) i trener (tutaj), zespół nie żałuje tej decyzji. Chłopaki zrezygnowali ze współpracy z organizacją, która gwarantowała im absolutnie topowe zaplecze szkoleniowe i zdecydowali się podbijać CSowy świat na własną rękę, co zaowocowało sinusoidą wyników.

Będąc w devils.one wygrali warszawskie kwalifikacje do GG League i zakwalifikowali się do II etapu ESL Pro League. Kiedy odwiesili koszulki na kołek przyszły porażki w Leicester i brak kwalifikacji do zamkniętych kwalifikacji EU Minora. Część kibiców zwątpiła w ich aspiracje i umiejętności, wszak TaZ jasno deklarował na początku roku, że celem na koniec 2019 roku jest awans do TOP10 światowego rankingu. Póki co od tego celu są daleko, ale ESL Mistrzostwa Polski pokazały, jak mocna mentalnie jest ta piątka. Po wygranym, choć słabym meczu z PACT, w finale turnieju w Katowicach okazali się lepsi od Virtus.Pro i jednoznacznie wskazali kto jest TOP1 ekipą CS:GO w naszym kraju.

Teraz czeka ich pierwszy "prawdziwy" zagraniczny lan. Prawdziwy, bo zmagania ESL Pro League, to były po prostu 3 mecze rozgrywane w studio ESL. Nie miało to nic wspólnego z formatem turniejowym. Taki charakter na pewno jednak będą miały zawody w Jönköping, ponieważ do Szwecji przelatują m.in. AVANGAR, Optic, Winstrike czy Ancient. Ekipa TaZa ma jednak pozytywne wspomnienia z DreamHackiem. Przypomnijmy, że udało im się wygrać w Montrealu i na pewno chcieliby powtórzyć ten sukces w Jönköping.

Na formę zespołu na pewno wpłyną także ostatnie plotki, według których znaleźli już oni nowego pracodawcę. Jak informował Dekay, TaZ i jego koledzy mają się związać z Robertem Grynem, biznesmenem inwestującym w Codewise Unicorns (więcej tutaj). O ile dość dziwne jest, że zawodnicy sami nakręcają spiralę plotek, to pewnie nie robiliby tego, gdyby deal nie był już przyklepany.

Do tego wszystkiego Arcy na turnieju w Szwecji pojawi się bez swojego szkoleniowca - Mariusz Cybulskiego. Loord w tym czasie spodziewa się narodzin drugiego dziecka. W związku z tym stopień trudności rozgrywek w Jonkoping niebezpiecznie wzrasta.

W natłoku zawirowań wokół Aristocracy ich dyspozycja na DreamHacku stoi pod wielkim znakiem zapytania. ESL Mistrzostwa Polski pokazały jednak, że nawet mimo porażek Arcy potrafi się podnieść w ważnym momencie. Czy brak Loorda wpłynie na rezultat w Szwecji? Czy turniej z DreamHack ponownie będzie szczęśliwy dla Polaków? Czy napędzani sukcesem w Katowicach są w stanie ograć na lanie takie ekipy jak CraZy, Optic i AVANGAR? Na te i inne pytania, odpowiedź poznamy w najbliższy weekend.

Zobacz komentarze