Podwójny triumf Polaków. Anonymo o krok od awansu do Flashpointa

innocent
innocent Foto: Anonymo Esports

Pierwszy dzień rywalizacji w zamkniętych kwalifikacjach do 3. sezonu Flashpoint możemy uznać za udany. Anonymo Esports od awansu dzieli tylko jeden mecz, a x-kom AGO walczy w drabince przegranych.

Zamknięte eliminacje, to moment, w którym oczekiwania kibiców zawsze są większe, bo dystans wejścia do elity jest niewielki. Do tego etapu walki o przepustkę do 3. sezonu Flashpoint dotarły dwie polskie formacje i obie przetrwały pierwszy dzień zmagań.

Snax strzelał, była kontra, Anonymo bliżej Flashpointa

Anonymo na start pokonało trudnego rywala, jakim niewątpliwie była ekipa ENCE, którą reprezentuje m.in. Paweł "Dycha" Dycha. AGO nie miało tyle szczęścia i niestety poległo w starciu z Movistar Riders. Nic w tym jednak dziwnego, bo międzynarodowa formacja w ostatnim czasie prezentuje naprawdę dobrą formę.

W drugim meczu Anonymo podejmowało Dignitas. Ekipa f0resta ma prawdziwy patent na polskie drużyny, bo tylko raz na 10 dotychczasowych meczów, triumfowali nasi reprezentanci. Anonymo odwróciło tę kartę i w zaskakująco łatwy sposób uporali się z rywalami ze Skandynawii. O ile na pierwszej mapie jeszcze Dignitas sprawiało kłopoty Polakom, tak na drugiej już poszło dosyć gładko.

Anonymo Esports 2:0 (16:14, 16:10)

Trochę więcej problemów z Lilmix miało AGO. Na pierwszej mapie Polacy przegrywali 7:1, ale potem nastąpił niesamowity comeback, którego głównym autorem był Maciej "F1ku" Miklas. Młody strzelec zdobył 30 eliminacji i poprowadził swoich kolegów do zwycięstwa na de_vertigo. Na drugiej mapie mieliśmy podobny scenariusz, bo AGO przegrywało 7:2. Potem zaczęło odrabiać straty, ale nie szło im już tak gładko, jak na pierwszej mapie. Ba, rywale mieli aż 4 punkty meczowe, ale AGO doprowadziło do dogrywki. Tam jednak okazało się lepsze od rywali i przetrwało pierwszy dzień rywalizacji.

x-kom AGO 2:0 Lilmix (16:12, 19:16)

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze