AGO jeszcze poczeka, Anonymo z kolejnym zwycięstwem

Kylar&innocent Foto: Maciej Kołek / GG League

Środowy wieczór dla polskich zawodników był połowicznie udany. x-kom AGO nie wykorzystało swojej pierwszej szansy na awans do play-off Snow Sweet Snow #2. Humory poprawili nam gracze Anonymo Esports, którzy wygrali czwarte spotkanie w ESEA Premier.

x-kom AGO do tej pory brawurowo radziło sobie podczas drugiej edycji Snow Sweet Snow #2. Jastrzębie sprzątały każdego kolejnego rywala, ale przyszła kryska na matyska. Konkretnie ekipa Skade. Smuci fakt, że Polacy dwukrotnie spore prowadzenie. Najpierw na de_inferno 6:1, potem na de_vertigo 9:6. Niestety za każdym razem Bułgarzy zdołali przezwyciężyć kryzys i wygrać mapę. Absolutnym katem naszej formacji był Rainwaker, który na każdej z map wykręcił po 33 fragi.

Lepiej poszło Anonymo, które zaliczyło czwarte zwycięstwo w pięciu meczach. Mimo że znów musieli występować ze stand-inem, którym jest oczywiście mouz, znów pokazali masę dobrych zagrań. Tak naprawdę cały mecz był bardzo wyrównany, bo LDLC pewniej wyglądało na swojej mapie, a Anonymo na swojej. O ile Francuzi zwyciężyli na de_nuke indywidualnymi zagrywkami, to Polacy lepiej grali drużynowo na de_train. Co do vertigo, mieliśmy spore obawy. Polacy rzadko tam grywali, a LDLC czuje się na platformie jak ryba w wodzie. Mecz był bardzo zacięty, zobaczyliśmy pełne 30 rund, ale z happyendem na korzyść Anonymo.

Był to także ostatni występ Mikołaja "mouz" Karolewskiego. Zawodnik skupi się teraz na rywalizacji w swojej formacji - Illuminar Gaming.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze