To nie są ANONYMOwi goście. Ekipa Mocka z awansem do zamkniętych kwalifikacji Dreamhacka

innocent2
innocent2 Foto: YouTube

Wszyscy fani polskiego CS:GO mogą odhaczyć w swoich notatnikach pierwszy sukces rodzimej ekipy na arenie międzynarodowej w 2021 roku. Anonymo Esports zagra w zamkniętych kwalifikacjach DreamHacka.

Czwartkowe rozgrywki w otwartych kwalifikacji DreamHack Open January rozpoczęliśmy od polskiego superhitu x-kom AGO vs. Anonymo Esports. Spotkanie nie rozczarowało, bo widzieliśmy wiele zwrotów akcji, pięknych fragów i gry zespołowej. Było też sporo błędów, ale to jest wpisane w scenariusz, gdy mierzą się formacje, które mają za sobą dopiero dwa tygodnie treningów. Tę wojnę nerwów lepiej wytrzymali podopieczni Mateusza "Sówka" Kowalczyka, którzy zwyciężyli 16:13.

By zabezpieczyć jeden z dwóch slotów w zamkniętych kwalifikacjach, Polacy musieli pokonać sAw, Portugalczyków na czele z Christopherem "MUTiRiSem " Fernandesem. Całe szczęście lider sAw nie miał aż takiego wpływu na grę swojej ekipy, co jego krajan z Manchesteru United. Co prawda Portugalczycy prowadzili na pierwszej mapie 5:1, ale na przerwę schodzili przegrywając 7:8. Cieszy fakt, że po stronie terro, na tak taktycznej mapie jak inferno, Polacy mieli pomysł na grę, i to wychodziło. Choć w końcówce spotkania sAw prowadziło 13:12, końcówka i cluthe zawodników Anonymo, zapewniły im sukces 16:14.

Drugą mapą rywalizacji był de_train, gdzie Mocek i spółka pokazali dobrą grę w starciu z x-kom AGO. Dlatego byliśmy pozytywnie nastawieni także i do tej mapy. Niestety znowu lepiej zaczęli gracze rywala, którzy prowadzili 6:2. Ponownie polska formacja musiała odrabiać straty i tym razem do przerwy się nie udało, bo to rywale prowadzili 8:7 przed przerw. Ba, na starcie drugiej połówki rywale powiększyli swoją przewagę o kolejne trzy oczka. Wydawało się, że czeka nas trzecia mapa, ale Polacy ponownie zebrali się na zryw. Wyszli na prowadzenie 12:11, a w końcówce docisnęli pedał gazu, triumfując 16:14.

Wielkie gratulacje dla ekipy Anonymo Esports, bo udowodnili wszystkim, że ten skład został wyselekcjonowany w przemyślany sposób. To oznacza, że w startujących w sobotę zamkniętych kwalifikacjach zobaczymy przynajmniej jedną polską drużynę. Być może będą dwie, jeśli w drugim dzisiejszym meczu StylDunów pokona bułgarskie MBAPPEEK.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze