Riot Games oczyszcza CEO z zrzutów o dyskryminację płciową, ale i tak traci sponsora

Riot Games Foto: Riot Games

Specjalny komitet utworzony przez radę nadzorczą Riot Games opublikował raport, według którego Nicolo Laurent, CEO firmy, nie dopuścił się nadużyć seksualnych wobec byłej pracownicy. Jednak nie wpłynęło to na decyzję Dell o zerwaniu relacji sponsorskich z Riot Games.

O zerwaniu współpracy pomiędzy Dell i Riot Games dowiedzieliśmy się z raportu Dot Esports. Według doniesień portalu Dell miało zakończyć współpracę rok przed wygaśnięciem kontraktu ze względu na "zaniepokojenie publicznym wizerunkiem twórcy gier w związku z zarzutami o molestowanie i innymi kontrowersjami".

Zaprzestanie kooperacji między firmami potwierdził za to The Esports Observer. Warto jednak mieć na uwadze fakt, że przedstawiciele Dell nie podali oficjalnego powodu swojej decyzji. Jednak biorąc pod uwagę, że doniesienia o zerwaniu współpracy potwierdziły się, nie mamy podstaw, żeby wątpić w podane przez Dot Esports powody.

W tym samym czasie specjalny komitet powołany przez Riot Games oświadczył, że nie ma dowodów, które potwierdzają oskarżenia pod adresem CEO firmy, Nicolo Laurenta. Dochodzenie prowadziła niezależna firma prawnicza, Seyfarth Law LLP, zatrudniona specjalnie na potrzeby dochodzenia.

Przypomnijmy, że Laurent został oskarżony i pozwany przez byłą pracownicę – Sharon O'Donnell. Według niej CEO Riot Games miał m.in. się do niej "przystawiać", proponować wspólne wyjazdy poza czasem pracy, wielokrotnie kazał jej "uważać na swój ton", a także publicznie na nią krzyczał.

Jest to kolejna sprawa sądowa przeciwko Riot Games, która dotyczy traktowania kobiet w firmie. Po raz pierwszy publicznie dowiedzieliśmy się o zwyczajach panujących w Riot Games w raporcie Kotaku z 2018 roku.

Zobacz komentarze