Posiadanie drużyny esportowej to "okropny biznes" - to słowa miliardera z USA

charles-forerunner
charles-forerunner

Amerykański miliarder podczas jednego z talk-show emitowanego przez stacje FOX TV mówi, że posiadanie drużyny esportowej to "okropny biznes". Słowa te dziwią tym bardziej że coraz więcej inwestorów, ludzi kojarzonych z kompletnie innymi branżami wkłada swoje pieniądze w esport.

Wszystko zaczęło się od pytania zadanego przez prowadzącą program KristineLehay. Spytała ona biznesmena, czemu nie zdecydował się na zakup drużyny w League of Legends. Stwierdził, że główną przyczyną jest przeciążenie graczy. Nieustanne aktualizacje nakładają na graczy ogromną presję, muszą oni bez przerwy pracować, by dostosować się do zmian, co powoduje, że ten biznes jest bardzo brutalny. Dodał też, że ekonomia posiadania drużyny w esporcie jak i też w sporcie wydaje się dużo lepsza, niż jest to w rzeczywistości.

Wspomniał także, że rozmawiał z wieloma osobami, które skusiły się na taką inwestycję i teraz mówią, że to okropny biznes. Powiedział, że ta konsolidacja i stabilizacja, którą widzimy to wynik tego, że drużyny próbują pozyskiwać pieniądze. Opowiada też o lidze Overwatch. Rozgrywki podobno mają nie osiągać liczb, które organizatorzy zakładali przed startem.

Miliarder uważa, że w USA nie ma obecnie dużej ilości pieniędzy w esporcie. Rynki w Azji szczególnie w Korei i Chinach są znacznie bardziej dochodowymi.

Mark Cuban to bardzo wpływowa osoba w świecie biznesu. Jego majątek szacuje się na 2,4 mld dolarów, jest właścicielem drużyny NBA - Dallas Mavericks, ale znany jest również z inwestowania w nowe technologie. Wiele osób uważa, że jego nieprzychylne wypowiedzi odnośnie do inwestycji w esport, mogą mieć długofalowe negatywne konsekwencje dla całej branży.

Zobacz komentarze