Hakerzy obrali za cel turnieje esportowe. Firmy z branży opłacają ataki na konkurencje

hakerzy
hakerzy

Eksperci ds. bezpieczeństwa ostrzegają, że globalna branża esportowa stoi w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony hakerów, ponieważ jej popularność rośnie na całym świecie.

W ciągu ostatnich kilku lat esport zaliczył bardzo dynamicznie rozwój, stając się branżą wartą miliardy dolarów, a turnieje organizowane w każdym zakątku świata, wyprzedają miejsca na arenach

Badania przeprowadzone przez Trend Micro ostrzegają, że esport ze względu na swoją dochodowość, stał się celem ataków cyberprzestępców. Do tej pory problemy z internetowymi przestępcami mieli gracze, konkurencyjnych dla nich drużyn, a ataki dotykały najcześciej tylko jednego z nich. Teraz nawet największe eventy i firmy esportowe mają z tym problem.

Trend Micro stwierdziła, że ​​serwery używane przez firmy do przechowywania cennych zasobów związanych z branżą gier są głównym celem hakerów. Firma Trend Micro odkryła, że ​​na dzień 25 lipca 2019 r. było 219 981 odkrytych zasobów gier, które można łatwo wykryć za pomocą wyszukiwarki Shodan.

Sami gracze są również narażeni na ryzyko, ponieważ przestępcy przeprowadzają ataki w celu zablokowania kont najlepszych graczy, chyba że zostanie zapłacony tzw. okup. Dodatkowo Trend Micro utrzymuje, że z mody nie wypadły DDoSy, a firmy z branży opłacają przestępców, by ci zakłócali przebieg turniejów organizowanych przez ich konkurencję.

"Trend Micro już zaobserwował, że poszczególne grupy wykorzystują luki w zabezpieczeniach, aby celować w branżę gier w celu uzyskania korzyści finansowych, i niebawem to samo zjawisko zaobserwujemy esporcie. Dlatego lepiej się zabezpieczyć, póki jest jeszcze na to czas ”- powiedział Jon Clay, dyrektor ds. globalnej komunikacji zagrożeń w firmie Trend Micro.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze