Gwiazdy piłki pokochały esport. Zakładanie organizacji to jeszcze moda czy już obowiązek?

David Beckham Foto: Inter Miami

Esport i piłka nożna. Dwie płaszczyzny znacząco różniące się od siebie. Od pewnego czasu jednak wspomniana dyscyplina sportowa zaczyna mieć coraz większe znaczenie w branży esportowej. Dlaczego? Wszystko dzieje się za sprawą ogromnych pieniędzy, które trafiają z kont piłkarzy na wyrastające jak grzyby po deszczu organizacje esportowe,

  • Piłkarze inwestują coraz więcej w branżę esportową.
  • Dzięki temu zyskują zarówno piłkarze, jak i esport.
  • W takim kierunku podążyli między innymi Gareth Bale, Casemiro czy Sergio Agüero.
  • W Polsce ten trend również jest znany.

Ciężko wskazać kto był pionierem w tej kwestii. Niemniej jednak trend zakładania organizacji esportowych przez piłkarzy bardzo mocno się rozwinął. W ostatnim czasie głośno było o piłkarzu Realu Madryt. Casemiro, ponieważ o nim mowa, postanowił założyć swoją drużynę o nazwie CaseEsports. Brazylijczyk nigdy nie ukrywał zamiłowania do gier wideo, a szczególnie do Counter Strike: Global Offensive. Piłkarz często z razem kolegami z reprezentacjami, Neymarem i Gabrielem Jesusem grywał z pochodzącymi z Brazylii profesjonalnymi zawodnikami CS:GO. Dlatego też nikogo nie powinno dziwić, że akurat w skład z tej gry postanowił zainwestować Casemiro.

Innym przykładem odważnej inwestycji w esport jest legendarny piłkarz Manchesteru United, David Beckham. Były kapitan reprezentacji Anglii stał się współzałożycielem organizacji Guild Esports. Ponadto Guild posiada również pełne prawa do wykorzystywania jego wizerunku w ramach tworzenia materiałów na media społecznościowe i nie tylko. Warto nadmienić, że organizacja stawia coraz pewniejsze kroki w esportowym świecie i co rusz zatrudnia nowych zawodników. Niewykluczone, że wkrótce zrobi się o niej bardzo głośno.

Skoro jesteśmy już na Wyspach Brytyjskim, to nie sposób zapomnieć o nowym-starym nabytku Tottenhamu. Gareth Bale jakiś czas temu, podobnie jak wspomniany już Beckham, stał się współwłaścicielem i jednocześnie twarzą organizacji o nazwie Ellevens Esports. Niestety o esportowych przygodach Bale’a trochę ucichło, a Ellevens żyje swoim powolnym życiem.

Na wyróżnienie zasługuje na pewno historia Sergio Agüero, napastnika Manchesteru City. Ten zainteresował się grami właściwie z powodu pandemii wirusa SARS-CoV-2 i lockdownu w Anglii. Argentyńczyk zaczął wtedy nadawać na żywo na jednym z portali streamingpwych. Jego poczynania oglądało mnóstwo ludzi, za namową których Agüero postanowił również założyć swoją organizację. W taki oto sposób powstało KRÜ Esports, które na chwilę obecną ma sekcję w grze FIFA.

Swój wkład w rozwój esportu zechcieli mieć także włoscy piłkarze. Legenda AS Roma Daniele De Rossi oraz występujący obecnie w Paris Saint-Germain Alessandro Florenzi, zainwestowali jakiś czas temu w Mkers. Jest to włoska organizacja, w której co ciekawe przez pewien czas występował polski zawodnik StarCraft 2 - Piotr „souL” Walukiewicz. Gdy wspomniana inwestycja była ogłaszana, Daniele De Rossi wyrażał duże zainteresowanie esportem, co jak widać, przełożyło się na realny wkład pieniężny.

Nie zapominajmy o krajowym podwórku. W Polsce esport również budzi zainteresowanie piłkarzy czy osób blisko z piłką związanych. Reprezentant naszego kraju, Mateusz Klich często dzieli się ze swoimi fanami poczynaniami w takich grach jak CS:GO czy League of Legends. W rodzimą scenę esportową, a konkretnie organizację x-kom AGO dużo zainwestowali ludzie związani w przeszłości z Legią Warszawa, chodzi oczywiście o Jakuba Szumielewicza i Bogusława Leśnodorskiego.

Jak widać, esport staje się coraz bardziej przyjazny dla osób ze świata piłki. Być może własne organizacje są dla piłkarzy swego rodzaju odskocznią od tego, co robią na co dzień. Nie zmienia to jednak faktu, że tego typu inwestycje są bardzo korzystne dla obu stron i powinny one niezmiernie cieszyć zarówno fanów piłki nożnej, jak i esportu!

Zobacz komentarze