Griezmann się rozkręca! Dzięki kontaktom może stworzyć prawdziwego potentata

Griezmann

Antoine Griezmann się rozkręca! Niecałe dwa tygodnie temu ogłosił powstanie ogłosił powołanie do życia własnej organizacji esportowej, a przed chwilą zakontraktował pierwszy skład. Mowa o drużynie Rainbow Six Siege złożonej tylko i wyłącznie z Francuzów. Na tym z pewnością nie koniec.

Inwestowanie w esport ostatnimi czasy nie jest już niczym spektakularnym, coraz więcej osób posiadających kapitał dostrzega ten kierunek jako potencjalnie rozwojowy. Oprócz biznesmenów światowego formatu, gwiazd kina z Hollywood, muzyków wypełniających największe obiekty koncertowe, coraz więcej jest też tradycyjnych sportowców. Specyficznym jest fakt, że sportowcy znacznie częściej, zamiast inwestować w cały segment, decydują się na otwarcie własnej lub przejęcie części udziałów w istniejącej już organizacji esportowej.

Koronnymi przykładami są Stany Zjednoczone, w 2018 roku dwóch zawodników reprezentujących barwy Golden State Warriors — Stephen Curry i Andre Igudola włożyli 37 milionów dolarów w esportową potęgę - Team Solo Mid. Nie gorsze są byłe gwiazdy NBA Rick Fox oraz Shaquille O'Neil zdecydowali się na własny biznes. Rick zbudował swoją organizację Echo Fox, a Shaquille stał się współwłaścicielem NRG Esports. Podobną drogę wybrał młody talent amerykańskiego tenisa -Taylor Fritz, który swoje pieniądze zarobione na korcie włożył w Rogue, brytyjską organizację esportową.

Inną drogą poszedł niemiecki bramkarz występujący obecnie w Arsenalu - Bernd Leno. Utworzył on swoją własną drużynę o nazwie Leno Esports, ekipa jak na razie skupia się tylko na jednym tytule esportowym, jest to FIFA, choć wkrótce może się to zmienić. Na podobny ruch zdecydował się też inny gwiazdor Arsenalu, Mesut Ozil jeszcze w 2018 roku stworzył markę M10 Esports. Zawodnicy pod jego banderą rywalizują z sukcesami w takich tytułach jak FIFA oraz Fortnite.

Przykład z Leno i Ozila wzięła francuska gwiazda Barcelony Antoine Griezmann. Griezmann, zasłynął już z pasji do gier, często swoje cieszynki wzorował na tańcach z popularnej gry Fortnite. Teraz Francuz poszedł jeszcze krok dalej i zbudował Grizi Esports. W przeciwieństwie do Leno i Ozila organizacja tworzona wokół nazwiska Griezmanna od początku ma być dużo bardziej interdyscyplinarna. Jak sam zawodnik mówi, jego celem jest posiadanie drużyny w: League of Legends, Fornite, FIFA, CS:GO oraz Rainbow Six. Ten ostatni punkt udało się osiągnąć w ciągu kilku pierwszych dni od utworzenia spółki. Grizi Esports zakontraktowało wyróżniających się reprezentantów Francji.

Gracze mają za sobą udział w najważniejszych turniejach na scenie Rainbow Six Siege, a w nadchodzących miesiącach będą chcieli powalczyć o kolejne tytuły, tym razem pod banderą Grizi Esports.

Taki ruch ze strony Griezmanna jest z pewnością bardzo ciekawy. Francuz, jeżeli wykorzysta swój potencjał marketingowy oraz rozpoznawalność na całym świecie, a przy okazji własny kapitał i znajomości, ma szansę zbudować w ciągu kilku lat markę, która z powodzeniem będzie rywalizować z największymi organizacjami esportowymi. Budowanie własnej organizacji to decyzja, o której warto, aby pomyślały polskie gwiazdy sportu tradycyjnego.

W Polsce również mamy przykład, gdzie gwiazda sportu tradycyjnego stworzyła własną drużynę esportową, mowa o Karolu Bedorfie. Mistrz wagi ciężkiej w KSW stał się jednym z inwestorów w projekcie Piratesports. Marka przebojem wdarła się na scenę angażując rzeszę fanów, a Bedorf dał przykład innym polskim sportowcom, że odnalezienie się w segmencie esportowym nie jest takie trudne i oprócz korzyści biznesowych może dawać ogromną radość.

Wielu ekspertów biznesowych twierdzi, że nadchodzące kilkanaście miesięcy to ostatni dzwonek, aby osiągnąć coś w esporcie przy stosunkowo niskim zaangażowaniu kapitału, jeżeli branża będzie rozwijać się dalej w tempie kilkunastu procent rok do roku, to z czasem, aby z powodzeniem wejść na rynek, będzie trzeba zaangażować astronomiczne kwoty pieniędzy.

Zobacz komentarze