Szef Ferrari w końcu przekonuje się do esportu

formula 1 Foto: Materiały prasowe

Świat esportu ciągle się rozwija i zauważą to nawet najwięksi sceptycy. Ferrari jest jedną z tych marek, które długo opierały się przed docenieniem wzrostu wpływów wirtualnej rozgrywki. W końcu jednak widać światełko w tunelu.

Ferrari dołączyło do esportu w 2019 roku i od razu w pierwszym sezonie zdobyli mistrzostwo F1 Esports Series. Konkretnie najlepszy okazał się David Tonizza. Szef zespołu Scuderia Ferrari w końcu publicznie przyznał, że widzi potencjał w świecie, przed którym marka tak długo się broniła.

- To był pierwszy rok, w którym braliśmy udział w rozgrywkach esportowych. Zdajemy sobie sprawę, że jest to bardzo ważny aspekt dla młodszych pokoleń. Mieliśmy szczęście, że wygraliśmy mistrzostwa w pierwszym sezonie, ale myślę, że mieliśmy odpowiedniego kierowcę (David Tonizza - przyp. red.). Rozumiemy znaczenie gier dla nowej generacji, a esport jest częścią naszego programu Ferrari Driver Academy. Nie jest to coś całkowicie odrębnego, ale integralna część. Chcemy dalej podążać tą drogą - powiedział Mattia Binotto, szef zespołu Scuderia Ferrari.

Zobacz komentarze