Co mówi nam raport Polskiej Ligi Esportowej? [Analiza]

Polska Liga Esportowa
Polska Liga Esportowa Foto: Polska Liga Esportowa

We wtorek do internetu trafił specjalny raport podsumowujący działalność Polskiej Ligi Esportowej w roku 2020. Obszerny materiał przygotowany przez włodarzy dostarczył fanom, dziennikarzom i ekspertom wiele interesujących treści. Jakie wnioski można wyciągnąć po zapoznaniu się z nim? Przekonajcie się sami!

Nowy początek

Polska Liga Esportowa w swoim raporcie zwraca uwagę na istotny aspekt, jakim jest start w zupełnie nowym składzie osób zarządzających projektem. W przeszłości liga z powodu wielu kontrowersji zdobyła raczej złą sławę. Nowe osoby postanowiły odciąć się od przeszłych, negatywnych ocen i stworzyć zupełnie nowy projekt, jedynie pod tą samą nazwą. Nie ma wątpliwości co do tego, że udało im się to. Paweł Kowalczyk, Marcin Gortat, a także wiele innych osób, które dołożyły swoją cegiełkę do sukcesu jesiennego sezonu PLE, wykonało kawał świetnej roboty i zatarło złe wrażenie z poprzednich lat.

Mnogość działań medialnych

To bardzo ważny aspekt przytaczanego raportu. Zespół ludzi zarządzających mediami społecznościowymi PLE postawiła na wszechstronność i było to widać. Twitch, YouTube, Facebook, Instagram, Twitter, a nawet TikTok — na tych platformach pojawiały się wszelakiej maści materiały związane z Polską Ligą Esportową. Liczba obejrzanych godzin transmisji jesiennego sezonu wyniosła prawie 600 tysięcy, a na Twitterze, Instagramie i Facebooku zaliczono prawie osiem milionów wyświetleń postów. Warto też nadmienić, że najpopularniejszy TikTok na profilu ple.gg zebrał prawie 400 tysięcy wyświetleń. Wszystkie te dane pokazują, że szeroka działalność w mediach społecznościowych opłaciła się i przyciągnęła wielu nowych fanów esportu.

Celebryci, raperzy, a nawet kucharz

Niewątpliwie jednym z najważniejszych wydarzeń w historii nowej Polskiej Ligi Esportowej był moment ogłoszenia tego, że jednym z inwestorów został Marcin Gortat, koszykarz, który w przeszłości występował w NBA. Jest to pierwsza sportowa inwestycja w esport w naszym kraju. Pozwoliło to zdobyć ogromny rozgłos i przyciągnąć do produktu, jakim jest PLE wiele ciekawych postaci. W trakcie przygotowań do sezonu, ale także w jego trakcie w ramach różnych działań ligi, mogliśmy oglądać wiele osób niezwiązanych bezpośrednio z esportem — celebrytów, aktorów, raperów, a nawet pojawił się kucharz. Maciej Musiał, Żabson, Kuba Wesołowski, Rafał Maślak czy Mateusz Gessler. To tylko część nazwisk, które zaistniały w różnych działaniach Polskiej Ligi Esportowej.

Nie tylko CS:GO

Oczywiście, największą popularnością cieszyły się rozgrywki w grze CS:GO, w których trakcie w akcji mogliśmy oglądać topowe polskie formacje — PACT, Illuminar, Wisłę All in! Games Kraków i wiele innych. Mimo wszystko należy pamiętać, że nie samym CS-em żyło PLE. Włodarze zorganizowali także sezonowe rozgrywki simracingowe F1 pod szyldem PLE.GG F1 CUP. Nie mogli narzekać również kibice gier sportowych, ponieważ turniej w grze Pro Evolution Soccer zagwarantował we współpracy z PZPN miejsce w finale eliminacji do reprezentacji Polski, w projekcie PZPN eFutbol, oraz reprezentowania kraju podczas UEFA eEURO 2021 – oficjalnych mistrzostw Europy.

Ważne inicjatywy przełamujące bariery

Polska Liga Esportowa udowodniła także, że esport może nieść wiele pozytywnych wartości, a jednocześnie być dostępny dla wszystkich. Duży rozgłos w polskiej społeczności zdobyła akcja Gaming Bez Barier, czyli pierwszy w historii słownik CS:GO z języka migowego i transmisja turnieju z tłumaczami języka migowego. Otworzyło to rozgrywki dla kolejnej grupy społecznej — osób niesłyszących. Była to całkowicie innowacyjna akcja. Poza tym warto także wspomnieć o działaniach zachęcających do noszenia maseczki w trakcie pandemii koronawirusa SARS CoV-2, a także zatrzymaniu gry na serwerach ligowych w po 11 rundzie w dniu 11 listopada w celu upamiętnienia rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Udane współprace

Wspomnieliśmy już o inwestycji Marcina Gortata, ale nie tylko on postanowił wesprzeć PLE. Włodarzom udało się podjąć współprace z wieloma ważnymi podmiotami, najważniejszym z nich było bez wątpienia Lotto, czyli marka Totalizatora Sportowego. Nie można jednak zapomnieć o takich firmach jak Sokołów, Red Bull, Sponsoring Insight, czy zakładach bukmacherskim eWinner.

Wszystko to pozwoliło osiągnąć sukces w jesiennym sezonie Polskiej Ligi Esportowej. Wysoki poziom rozgrywek, niesztampowe działania i zainteresowanie w mediach i internecie. Nowe PLE zaskoczyło wszystkich, a plany na 2021 zapowiadają się równie ciekawie. Co z nich wyjdzie — przekonamy się w najbliższych miesiącach.

Zobacz komentarze