5 niesamowitych turniejów, w które wpompowano miliony dolarów [MAGAZYN ESPORTMANII]

Ogromne wydarzenia niewątpliwie przyciągają tłumy widzów, a przy tym i sponsorów. Turnieje esportowe z roku na rok stają się coraz większe, przez co również pule nagród rosną do niewiarygodnych kwot. Oto jedne z największych rozgrywek wirtualnych w najpopularniejszych grach, w które wpompowano miliony dolarów.

DotA 2 The International

W Polsce o Docie 2 słyszy się głównie przy okazji sukcesów Michała "Nishy" Jankowskiego, czyli 18-letniej, introwertycznej gwiazdy, która lśni za granicą. Jest on zawodnikiem Team Secret, który weźmie udział w kolejnej odsłonie turnieju The International. Choć gra nie jest popularna u nas, to za granicą przykuwa uwagę mnóstwa osób, szczególnie w Rosji i Azji. W TI weźmie udział 18 najlepszych drużyn z całego świata. Nisha ma obiecujące szanse na triumf. Więcej o Jankowskim znajdziecie tutaj.

Nisha Foto: Adela Sznajder / ESL

Gdy mowa o pieniądzach w esporcie, wspomniane wydarzenie zajmuje... pierwsze pięć miejsc pod względem puli nagród. W samej ostatniej edycji znalazło się aż 25 milionów dolarów. Skąd wzięły się w nim tak ogromne pieniądze? Działa to w bardzo prosty sposób. Twórcy wprowadzili do Doty 2 przepustki bitewne, których zakup pozwala na odblokowanie dodatkowych trybów gry, misji czy skórek. Valve wkłada w turniej 1,6 miliona dolarów i przekazuje 25% kwoty zebranej w ramach sprzedaży tzw. Battle Passów do puli The International. O ile w premierowej odsłonie pula nagród wyniosła około 1,5 miliona, to za sprawą aktywizacji graczy już w 2014 roku uczestnicy turnieju rywalizowali o kwotę siedmiokrotnie większą. Z kolei tegoroczna edycja bije wszelkie rekordy i nie będzie zdziwieniem, jeśli rozgrywki w Szanghaju podniosą poprzeczkę.

League of Legends World Championship

Fani LoL-a co roku czekają na mistrzostwa świata. Choć ich pula nagród odstaje od The International, to nadal jest imponująca. W League of Legends 2018 World Championship wzięło udział 130 graczy, na których czekało blisko 6,5 miliona dolarów. Triumfatorem okazało się Invictus Gaming, które zgarnęło 37,5% tej sumy. Na tle pomniejszych turniejów czy rozgrywek regionalnych to mnóstwo kasy.

Liczba ta wybrzmiewa jeszcze głośniej, gdy przypomnimy sobie pierwsze Worldsy. Rywalizacja toczyła się o niecałe 100 tysięcy, więc w porównaniu z rokiem 2018 jest to niezwykle mało. Pamiętajmy jednak, że kiedy Maciej "Shushei" Ratuszniak wygrywał ten turniej w barwach Fnatic i cieszył się z tytułu MVP, to LoL raczkował. W końcu od premiery gry minęły zaledwie dwa lata. Dziś zarówno organizacje, jak i sponsorzy, traktują Riot Games zupełnie na poważnie. Wyrazem tego jest średnia pensja zawodników północnoamerykańskiej LCS, która wynosi 300 tysięcy dolarów. O zarobkach graczy tej ligi przeczytacie więcej tutaj.

fnatic lol Foto: fnatic

Fortnite Fall Skirmish Series

Co do popularności produkcji Epic Games nie ma żadnej wątpliwości. Gra przyciąga mnóstwo fanów na Twitchu, a także powoli staje się częścią popkultury. Świadczą o tym m.in. współpraca przy okazji premiery Avengers: Koniec Gry czy będące w sprzedaży gadżety w postaci karabinów NERF lub figurek postaci z Fortnite. Studio przeznacza na swój topowy tytuł mnóstwo środków i nie oszczędza na pulach nagród turniejów.

Fortnite Fall Skirmish Series to wydarzenie, w które łącznie wpompowano 10 milionów dolarów. Turnieje w tym tytule charakteryzują się tym, że rozgrywane są przez długie tygodnie. W trakcie półtoramiesięcznej rywalizacji zawodnicy dołączali do jednego z pięciu klubów. To bardzo ciekawy zabieg, ponieważ reprezentanci różnych organizacji mieli okazję działać dla wspólnego celu. Wydarzenie było o tyle ciekawe, że opierało się zarówno na profesjonalnej rywalizacji, jak i na zabawie. Co tydzień gracze brali udział w tzw. próbach. Te były przeróżne i raz opierały się na grze w 4-osobowych składach, żeby w innym tygodniu zmienić się w wyścigi ATK Grand Prix, bądź partyjkę golfa.

Format głównego turnieju również był interesujący, ponieważ zmieniał się co siedem dni. Przykładowo w pierwszym tygodniu zawodnicy grali w parach TTP, a w kolejnym już solo. Aktywności w ramach Fortnite Fall Skirmish Series pozwalały graczom zdobywać punkty, które wpadały na wspólne konto w ramach klubu. Co ciekawe pulę tego wydarzenia przebije Fortnite World Cup, czyli mistrzostwa świata, na które Epic Games przeznaczyło 40 milionów dolarów. Aż 75% tej kwoty trafi do wielkiego finału, w którym weźmie udział Jarek "JarkoS" Kaleta, reprezentant AGO Esports. Sytuacja nie wygląda jednak tak kolorowo, ponieważ zarząd Epic Games, zgodnie z doniesieniami prasowymi, wykorzystuje pracowników, którzy w biurze siedzą nawet do 100 godzin tygodniowo. Szczegółowy opis tej afery znajduje się tutaj.

Fortnite World Cup Foto: Epic Games

Counter-Strike: Global Offensive WESG

World Electronic Sports Games nie jest co prawda najbardziej prestiżowym turniejem CS:GO, aczkolwiek znajduje się w nim najwięcej pieniędzy. Nic dziwnego, skoro organizuje je chińskie Alibaba Group, znane m.in. ze sklepów internetowych. W tegorocznych finałach w Chongqingu reprezentanci AGO Esports zarobili 200 tysięcy dolarów za zajęcie drugiego miejsca. Jeszcze bardziej imponujące kwoty wygrali uczestnicy wydarzenia w 2017 roku. Wtedy Team EnVyUs zarobiło 4-krotnie więcej niż "Jastrzębie". W czołówce zasiedli także Polacy z Team Kinguin i Virtus.pro. Zyskali oni odpowiednio 400 i 200 tysięcy.

WESG poza tym organizuje także żeński turniej CS:GO, a także pozwala graczom rywalizować w StarCraft II czy HearthStone o mniejsze, ale nadal imponujące pieniądze. Chiny są na tyle ciekawym i zarazem skomplikowanym państwem, że nie zawsze chętnie udzielają wiz graczom. Tak było w przypadku ostatniej odsłony wydarzenia, choć niektóre zespoły, jak fińskie ENCE, zrezygnowały z udziału z innych powodów. Temat WESG został poruszony w ostatnim sezonie Misji Esport.

AGO na WESG Foto: AGO Esports

SMITE World Championship

Jeżeli DotA 2 nie jest popularna w Polsce, to nie wiem, jakiego określenia użyć w przypadku SMITE. Gra na świecie ma się całkiem dobrze, choć pula nagród mistrzostw świata maleje z roku na rok. Mimo wszystko jej edycja z 2015 roku zgromadziła aż 2,6 miliona dolarów dla najlepszych ośmiu zespołów rywalizujących w Atlancie. Aż połowa tej kwoty trafiła w ręce reprezentantów COGnitive Gaming, które pomimo sukcesu rozwiązano w 2016 roku.

W ubiegłorocznych SMITE World Championship zmaganiach gracze walczyli "jedynie" o 785 tysięcy dolarów. Widać zatem, że większe produkcje z gatunku MOBA wypierają ten tytuł. Mimo wszystko nadal angażują się w niego topowe organizacje esportowe. W bieżącym sezonie rozgrywek SMITE Pro League biorą udział m.in. Luminosity Gaming, Team Dignitas, SK Gaming czy Splyce.

Esport rośnie w niesamowitym tempie i choć czterdziestu najbogatszych pod względem puli nagród zawodników gra w Dotę 2, to nie tylko produkcja Valve się rozwija. Pieniądze w niektórych tytułach, np. SMITE, stają się coraz mniejsze, kiedy w innych znacznie rosną. Jeśli po dwóch latach od premiery trybu Battle Royale w Fortnite, studio Epic Games decyduje się na wrzucenie 100 milionów dolarów do turniejów, to nie ma co obawiać się o przyszłość branży. Wyjdą kolejne esportowe produkcje, które podbiją serca graczy i powiększą rynek pieniężny, a zarazem pule nagród wydarzeń.

Tematy

Dota2

Nisha

league of legends

invictus gaming

Worlds 2018

RiotGames

EpicGames

Fortnite World Cup

lcs

WESG 2019

AGO Esports

JarkoS

battle royale

valve

Virtus.Pro

Team Kinguin

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej