Zaczął karierę od choroby, skończył jako mistrz świata. Kim jest najbogatszy profesjonalny gracz w historii?

W dzieciństwie choroba nóg uniemożliwiała mu aktywną zabawę z innymi dziećmi. Życie zmusiło go do znalezienia pasji, którą mógłby rozwijać, siedząc. Tak zaczęła się jego kariera jako profesjonalnego gracza. Choć przez wiele lat upadał, nigdy się nie poddał, dzięki czemu za siódmym podejściem wygrał mistrzostwa świata. Niedługo po tym stał się prawdopodobnie najbogatszym graczem na naszej planecie, lecz najważniejsze nie są dla niego pieniądze, a rywalizacja. Poznajcie Kuro "KuroKy'ego" Takhasomiego, legendarnego zawodnika DotA 2.

Kariera, którą zaczęła choroba

Dotychczas za sprawą wygranych w turniejach zarobił ponad 4 mln dolarów, ale początki jego życia wyglądały raczej skromnie. KuroKy urodził się w 1992 roku w Iranie, lecz wychowywał się w Berlinie. Dorastał tam i poznawał świat, który z początku mógł wydawać mu się okrutny ze względu na jego chorobę. – Za młodu miałem problemy z chodzeniem. Było to dla mnie naprawdę trudne, bo kiedy jesteś dzieckiem, masz mnóstwo energii – mówił Kuro w wywiadzie dla theScore esports. To skłoniło go do spróbowania swoich sił w grach komputerowych.

KuroKy jeszcze w czasach pierwszej DotA Foto: Dota-League Masters

Padło na pierwszą odsłonę DotA, w której to szybko dał się poznać jako niesamowity talent. W wieku 16 lat dołączył do swojej pierwszej profesjonalnej drużyny – niemieckiego mousesports. W zespole pełnił rolę carry bądź grał na środkowej alei. To dwie pozycje, wokół których skupiają się wszyscy zawodnicy. W gruncie rzeczy to na nich ciąży największa presja, ale zarazem w przypadku wygranej, większa część chwały spływa na nich. Tak było w przypadku KuroKy'ego, który otrzymał prestiżową nagrodę GosuGamers "Carry Of The Year". Fani przyznali mu ją ponad połową głosów.

Początek niesamowitej, wieloletniej przyjaźni

Jednym z ważniejszych turniejów na początku kariery był dla niego DreamHack Winter 2008. Nie chodzi tu nawet o wydźwięk sportowy, ale przede wszystkim okazję do nawiązania wieloletniej przyjaźni. W trakcie rozgrywek do mousesports w roli zmiennika dołączył Clement "Puppey" Iwanow, Estończyk i gracz o równie bogatej historii, co sam Kuro. Na początku ich znajomość nie wyglądała jednak tak kolorowo. – Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się wtedy, że wytrzymamy ze sobą tak długo. W końcu dołączył do mouz jako zmiennik. Jednak nasze cele były tak podobne, że czułem się niemalże przytłoczony. W końcu wspólnie zaczęliśmy się zastanawiać, w jaki sposób powinniśmy kontynuować naszą karierę na scenie DotA – czytamy na we wpisie KuroKy’ego.

Po pewnym czasie opuścili oni jednak szeregi niemieckiej organizacji i razem dołączyli do nowej drużyny o nazwie Kingsurf.Int. W 2009 roku dali o sobie znać i szybko stali się jedną z najlepszych drużyn w Europie. Wtedy to Puppey był liderem, a Kuro jego prawą ręką. Niemiec nie był jednak w stanie spełnić ambicji Clementa, który nie był usatysfakcjonowany pomimo dobrych wyników. Przez to zdecydował się odejść do Meet Your Makers i spróbował tam swoich sił jako lider.

KuroKy i Puppey za młodu Foto: Dota-League Masters

Z początku MyM dominował i radził sobie naprawdę dobrze, jednak gdy rezultaty nie spełniały oczekiwań graczy, zespół się rozpadł. Wtedy to KuroKy doszedł do wniosku, że nie jest jeszcze gotowy na to, aby być kapitanem. Jego czas miał dopiero nadejść. Doszedł do wniosku, że ponownie chce znaleźć się pod skrzydłami Puppey'ego i tak też się stało.

KuroKy jedzie na pierwsze mistrzostwa świata DotA 2

Wewnętrzny konflikt nasilał się w nim, kiedy rozpoczęły się testy beta w kolejnej odsłonie DotA. Pojawienie się drugiej edycji gry sprawiło, że Niemiec zastanawiał się nad zakończeniem kariery. W 2011 roku Natus Vincere zakontraktowało Clementa i Kuro w zasadzie mógł dołączyć do ukraińskiej organizacji wraz z nim, lecz nie chciał tego zrobić. Drogi przyjaciół ponownie się rozeszły, a myśli na temat zejścia ze sceny Doty 2 krążyły po głowie KuroKy'ego. Ten jednak skontaktował się z kilkoma graczami, którzy stwierdzili, że chcą, aby stał się on ich nowym kapitanem.

Pod banderą GosuGamers.net zawodnik miał okazję wziąć udział w pierwszych mistrzostwach świata DotA 2. Te odbyły się jeszcze przed oficjalną premierą gry, a w ich puli nagród znalazło się 1,6 mln dolarów. Pomimo ambicji KuroKy nie był w stanie nic zdziałać. Jego zespół nie wygrał żadnego meczu i zajął ostatnie miejsce w grupie. Co ciekawe, zmierzył się wtedy z zespołem Puppey'ego, który ostatecznie triumfował w The International 2011.

KuroKy w 2010 roku Foto: Mineski

Po porażce skład rozpadł się, a sam kapitan grał w kilku drużynach, głównie niemieckich. Reprezentował m.in. PANZER czy 10,000th, które społeczność określała inaczej. Dla nich nie było PANZER-a, liczył się tylko "KuroKy i ta czwórka". Te niewiele mówiące komukolwiek zespoły były jednak odskocznią od gry, przerwą, podczas której niespełniony gracz pozostawał w cieniu profesjonalnej rywalizacji.

Powrót do gry

KuroKy wrócił do siebie w lutym 2012 roku, a już w maju dołączył do Virtus.pro. Celem rosyjskiej organizacji był awans na drugie mistrzostwa DotA 2. Formacji udało się wygrać pierwsze spotkanie w kwalifikacjach, lecz po dwukrotnej porażce odpadli w przedbiegach. Pokonało ich m.in. mousesports, choć Niemcom także nie udało się awansować dalej. Dostali oni jednak szansę zastąpienia malezyjskiego MUFC, które ze względu na problemy wizowe nie mogło pojawić się w Seattle. Po triumfie nad chińskim World Elite niemiecka organizacja zapewniła sobie udział w The International 2012. Paradoksalnie Kuro dołączył do niej w roli zmiennika na czas mistrzostw świata. Zastąpił on zawodnika pochodzącego z Rumunii, którego również miał kłopoty z uzyskaniem wizy.

– Po tym turnieju powiedziałem sobie, że znowu zacznę grać w DotA 2. W ciągu ostatniego roku niewiele grałem, ale zmieniłem swoje podejście i znowu czerpię przyjemność z rywalizacji – mówił w wywiadzie dla JoinDOTA. Rozgrywki nie okazały się jednak przełomem w karierze Niemca. Jego zespół wyszedł z grupy pomimo bilansu 2-12, ale odpadł w pierwszej rundzie fazy pucharowej. Przez kolejny miesiąc KuroKy nadal współpracował z mousesports, potem na chwilę odszedł od zespołu, aby ponownie reprezentować jego barwy od listopada 2012 roku do lutego 2013 roku.

Znowu ramię w ramię z Puppey'em

W końcu przyszedł moment, w którym dwóch przyjaciół powróciło do siebie po długiej rozłące. Współpraca z Puppey'em w Natus Vincere przywróciła w nim wolę walki, szczególnie że po raz kolejny stanęła przed nim szansa sięgnięcia po tytuł mistrza świata. Na The International 2013 po raz pierwszy udowodnił sobie, że potrafi grać na najwyższym poziomie. W jednym z najbardziej pamiętnych finałów turnieju DotA 2 zajął on drugie miejsce. Na'Vi przegrało wtedy ze szwedzkim Alliance 2:3.

KuroKy i Puppey w Natus Vincere Foto: ESL

Dzięki stanięciu na podium TI3 Kuro zarobił 126 tys. dolarów. Czy wydał je na nowy sprzęt bądź rozrywkę? Nie. Zawodnik przekazał nagrodę rodzicom. – Tata był ze mnie bardzo dumny, że tak wiele osiągnąłem. Nie potrzebowałem pieniędzy, które wygrałem, więc oddałem je rodzicom – mówił wywiadzie dla PGL. Przy okazji rozgrywek na przestrzeni wielokrotnie wspominał, że nie liczą się dla niego ogromne zarobki, a tym, co motywuje go do dalszej gry, jest możliwość rywalizacji z najlepszymi. To ciekawe stwierdzenie, szczególnie z ust gracza, który ostatecznie zarobił na turniejach najwięcej pieniędzy na świecie.

Natus Vincere rewelacyjnie radziło sobie do marca 2014 roku, kiedy to forma zespołu spadła i zaczął on zawodzić. W końcu podczas czwartej odsłony The International Kuro czuł, że nie są oni w stanie sięgnąć po puchar, bo zwiastowały to poprzedzające turniej wyniki. – Byłem przygotowany na porażkę. Nie czułem, że możemy wygrać – skomentował swój mecz w rozmowie z onGamers.

Początki niezależnej organizacji u boku Clementa

W sierpniu 2014 roku zdecydował się on na opuszczenie Natus Vincere i stworzenie z Puppey'em własnego, nowego projektu. Ideą przyjaciół było powołanie do życia organizacji zarządzanej przez graczy, a nie biznesmenów. Choć w Na'Vi KuroKy grał w roli wspierającego, to w dopiero co powstałym Team Secret objął pozycję carry. Do dwójki zawodników dołączył Szwed Gustaw "s4" Magnusson, który pokonał Clementa w finale The International 2013. Poza nim w składzie pojawił się również pochodzący z Danii Johan "N0tail" Sundstein oraz Tal "Fly" Aizik, posiadający obywatelstwo Izraela i Kanady.

Team Secret: Puppey, zai, KuroKy, s4, Arteezy Foto: LiquidDota

Formacja w tym składzie nie spełniała ambicji kapitana, w związku z czym N0tail i Fly opuścili ją. Ich miejsce zajęli Kanadyjczyk Artour "Arteezy" Babaew oraz Szwed Ludwig "zai" Wåhlber, który u boku Puppey'ego gra również dziś. Drużyna po roszadach osiągała znacznie lepsze rezultaty, wygrała cztery turnieje offline przed The International 2015, co sprawiło, że Kuro i spółka byli faworytami rozgrywek. Niestety, również piąta próba sięgnięcia po puchar okazała się porażką, bowiem skończyli oni na miejscu 7-8.

Po tym wydarzeniu na KuroKy'ego wylalo się sporo hejtu, szczególnie od Arteezy'ego. Sam Niemiec odniósł się w jednym ze wpisów do reakcji swojego kolegi z drużyny. – Szczerze mówiąc, nie winię go za to, po prostu jest mocno związany emocjonalnie z Dotą 2, szczególnie z TI – skomentował. Ostatecznie Arteezy opuścił drużynę, a Kuro ponownie spróbował stworzyć własną drużynę. W końcu czuł się gotowy na to, aby zostać kapitanem.

Co ciekawe, w międzyczasie Niemiec studiował psychologię, co mogło się przełożyć na jego skuteczność w roli lidera. Rozwinięcie umiejętności miękkich i lepsze poznanie ludzkiej natury często przekłada się na bycie lepszym kapitanem. – Przygotowanie mentalne jest najważniejsze w esporcie. Nie ma tu za wiele aktywności fizycznej, więc wszystko zależy od głowy – mówił w materiale przygotowanym przez Valve.

KuroKy kapitanem w drużynie marzeń

W Team 5Jungz znaleźli się Niemiec Adrian "FATA-" Trinks, Bułgar Iwan "MinD_ContRoL" Iwanow i dwóch Finów – Lasse "MATUMBAMAN" Urpalainew oraz Jesse "JerAx" Vainikka. Po serii triumfów zespół został zakontraktowany przez organizację Team Liquid, w której Kuro gra do dziś.

Team Liquid: MinD_ContRoL, KuroKy, JerAx, FATA-, MATUMBAMAN Foto: Team Liquid

Drużyna pokazała się obiecująco podczas turniejów rangii Major, które ustępują jedynie The International. Zajęła drugie miejsce w The Shanghai Major 2016, gdzie ulegli Team Secret z Puppey'em na czele. KuroKy pokazał wtedy jako niezwykle wszechstronny zawodnik. Grał największą liczbą bohaterów na turnieju, podczas gdy część graczy skłania się raczej ku wybieraniu postaci ze swojej określonej, bezpiecznej puli. W kolejnych rozgrywkach, The Manila Major 2016, po raz kolejny Team Liquid znalazł się w finale, który ostatecznie wygrało OG. Dobra forma zwiastowała możliwy sukces podczas nadchodzących mistrzostw świata.

Kuro i spółka wyszli z grupy z bilansem 5-9, a następnie pokonali Natus Vincere oraz chińskie Newbee. Obiecująca drużyna przegrała jednak starcie z Fnatic i odpadła z turnieju. Była to szósta porażka KuroKy'ego w The International. Po tym turnieju w Team Liquid doszło do zmian. JerAx i FATA- opuścili zespół, a ich miejsca zajęli Hindus Kanishka "BuLba" Sosale oraz Amer "Miracle-" Al-Barkawi, niezwykle utalentowana gwiazda DotA 2, a zarazem posiadacz dwóch obywatelstw – Polski i Jordanii.

Drużyna szybko zdecydowała się jednak na wymianę BuLby na Libańczyka Marouna "GH" Merheja. Zmiany okazały się korzystne, bo formacja w końcu zaczęła grać tak, jak na nią przystało. Wygrała dwa turnieje offline, następnie potknęła się podczas The Kiev Major 2017, aby w rezultacie wygrać m.in. rozgrywki EPICENTER. Dobra passa zespołu wskazywała na to, że Kuro będzie miał szansę na sięgnięcie po pierwszy triumf w swojej historii. Wiele lat trudów, tysiące godzin treningów, mnóstwo stresu związanego z porażkami i przechodzeniem z jednej drużyny do drugiej miały w końcu się zwrócić.

Team Liquid podczas TI7: MinD_ContRoL, GH, KuroKy, Miracle-, MATUMBAMAN Foto: Valve

Droga po tytuł mistrza świata i najbogatszego gracza

Faza grupowa The International 2017 wyglądała dla Team Liquid rewelacyjnie. Nie przegrali w niej żadnego spotkania, a do play-offów wyszli z pierwszego miejsca. W starciu otwierającym fazę pucharową KuroKy przegrał jednak z Invictus Gaming i spadł do drabinki przegranych. W niej spotkał się m.in. z Puppey'em i Team Secret, pokonał rosyjsko-ukraińskie Empire, Virtus.pro, a także dwa składy azjatyckiego LGD. Pierwszy triumf był w zasięgu ręki.

– Nie przejmujcie się. Im mniej będziemy się przejmować, tym lepiej zagramy. Czekaliśmy na ten moment cztery lata. Tym razem puchar będzie nasz – mówił przed finałem. Kapitan poprowadził swoją drużynę w starciu z chińskim Newbee. Po wygraniu dwóch map przyszedł moment na ostatnią. – Nie myślcie o wygranej, skupcie się na grze – dodał na chwilę przed rozstrzygającym spotkaniem.

Team Liquid przeszedł do historii DotA 2 jako pierwsza drużyna, która wygrała finał mistrzostw świata bez straty mapy. TI7 było zwieńczeniem kariery KuroKy'ego, momentem, w którym w końcu mógł on podnieść legendarną Egidę, najważniejsze trofeum DotA 2. Dzięki swoim niezwykłym umiejętnościom przywódczym pozwolił debiutującemu w The International GH sięgnąć po tytuł mistrzowski. Niedługo po tym wydarzeniu został najbogatszym graczem na świecie.

KuroKy i Puppey podczas Tl 2017 Foto: ESL

KuroKy po triumfie w The International 2017

W kolejnych latach Kuro nie odpuszczał i dawał o sobie znać na kolejnych turniejach. Pod koniec 2017 i na początku 2018 roku wygrywał bądź znajdował się na podium. Zajął chociażby trzecie miejsce podczas ESL One Katowice 2018. Tuż przed TI8 jego zespół triumfował w China Dota2 Supermajor, jednak same mistrzostwa świata skończył na czwartej pozycji, kiedy to przegrał z Evil Geniuses, gdzie znajdowało się jego wielu kolegów z poprzednich drużyn – s4, Fly, Arteezy czy BuLba jako trener.

2019 rok KuroKy zaczął nie najlepiej, bowiem dość szybko odpadł z The Chongqing Major, który ostatecznie wygrał Team Secret Puppey'ego z 18-letnim Michałem "Nishą" Jankowskim w składzie. Znacznie lepiej Team Liquid zaprezentował się w późniejszych miesiącach, triumfując w MDL MAcau oraz zajmując drugie miejsce podczas Disneyland Paris Major, gdzie ponownie drużyna uległa Team Secret. Natomiast w ostatnim Majorze przed The International 2019 formacja Kuro dotarła do finału, gdzie ostatecznie uległa chińskiemu ViCi Gaming 2:3.

KuroKy brał udział w każdych mistrzostwach świata, a takim osiągnięciem może się poszczycić poza nim tylko jego przyjaciel Clement oraz Leong "ddc" Fat-meng, pochodzący z Macau. W ciągu swojej kariery Niemiec był wielokrotnie wyróżniany przez fanów i ekspertów. Okazał się uzdolnionym indywidualnie zawodnikiem, który w marcu 2018 roku w profesjonalnych meczach grał aż 107 bohaterami. Przy tym dał się poznać jako fenomenalny kapitan, który może na równym poziomie konkurować z Puppey'em. Jakby tego było mało, Kuro jest pierwszym graczem, który wygrał 1000 profesjonalnych meczów.

Bez wątpienia można uznać go za legendę, zarówno w świecie esportu, jak i samej DotA 2. Jego historia pokazuje nam wszystkim, że wytrwałość, dyscyplina i pewność siebie to klucze do sukcesu. W końcu on sam potrzebował aż sześciu porażek w mistrzostwach świata, aby ostatecznie podnieść Egidę. Ma na to szansę także w sierpniu bieżącego roku, bo jego drużyna jest jedną z najbardziej obiecujących formacji na The International 2019.

Tematy

KuroKy

Team Liquid

Dota2

Natus Vincere

puppey

mousesports

Nisha

miracle

the international 9

TI9

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej