Vinicius Junior, Kylian Mbappe? Esport też ma swoje talenty

Każdy kto oglądał mundial w Rosji i na bieżąco śledzi rozgrywki piłki nożnej na świecie wie, że zawodnicy poniżej 20 roku mogą być prawdziwymi gwiazdami. Esport jest młodą branżą, ale nastoletni gracze też zarabiają krocie i cieszą się wielką popularnością. Niektórzy z nich dorobili się nawet już statusu legendy.

Gdy 19-letni Kyliana Mbappe wznosił puchar za mistrzostwo świata, gdy 18-letni Vinicius Junior za 30 milionów euro przeniósł się z CR Flamengo do Realu Madryt, czy gdy jego rówieśnik Mile Sivilar z Benfiki bronił bramki swojego zespołu w rozgrywkach Ligi Mistrzów w starciu z Manchesterem United, można było uświadomić sobie, jak wielce utalentowani są ci zawodnicy. Jednak tak jak w przypadku piłki nożnej, tak w każdej innej dyscyplinie do osiągnięcia sukcesu potrzebna jest jeszcze ciężka praca. W esporcie mechanizmy działają w ten sam sposób. Najlepszym przykładem jest ukraiński zawodnik CS:GO Ołeksandr "S1mple" Kostylow. W 2014 roku, 16-letni wówczas S1mple, został zbanowany na dwa lata w lidze ESL za używanie wspomagaczy i omijanie blokady. Niemniej Ołeksandr się nie poddał i ciężką pracą chciał udowodnić swoim krytykom, że owa kara była niesłuszna. Dwa lata później dołączył do jednego z najlepszych zespołów na świecie – Natus Vincere. Razem z ukraińską formacją wygrał m.in. ESL One: New York 2016, WESG 2017 Europe Finals, CS:GO Asia Championships 2018, czy ESL One: Cologne 2018. Dziś S1mple jest uznawany za jednego z najlepszych graczy na świcie, mimo że ma dopiero 20 lat.

Równie ciekawie przedstawia się historia amerykańskiego zawodnika CS:GO Jake’a "Stewie2k" Yipa. W dzieciństwie Jake był samotnikiem. Jego rodzice pracowali poza krajem, a starsze rodzeństwo nie poświęcało mu wystarczająco uwagi. Wychowywała go ciocia, która później zachorowała na raka. Latem 2014 roku, gdy miał 16-lat, Stewie2k po raz pierwszy zagrał w grę CS:GO, a już dwa lata później podpisał kontrakt z najlepszą amerykańską drużyną Cloud9.  – Kosztowało mnie to wiele wyrzeczeń. Zawsze wiedziałem, że mam talent do tej gry, ale jeżeli nie ćwiczysz i nie poświęcasz temu wystarczająco czasu, nigdy nie zajdziesz na szczyt. Byłem zafascynowany esportem i życiem profesjonalnych zawodników. Opuszczałem zajęcia w szkole, miałem problemy z akceptacją pasji u rodziców, ale ja szedłem po swoje – powiedział Yip. Siedem miesięcy po dołączeniu do C9 wygrał finały ESL Pro League, gdzie jego zespół zgarnął 200 tysięcy dolarów. W styczniu 2018 roku osiągnął swój największy sukces w karierze. Wraz z C9 wygrał ELEAGUE Major Boston, po którym na konto amerykańskiego teamu wpłynęło 500 tysięcy dolarów.

Chyba najlepszym przykładem na to, ze nastolatkowie mogą być uważani za najlepszych jest Lee Sang-hyeok, czyli popularny Faker. Swoją przygodę z grą League of Legends rozpoczął w grudniu 2011 roku. Szybko wspiął się na szczyt w indywidualnych ligach, ale mimo zakusów wielu poważnych teamów nie mógł przejść na zawodowstwo ze względu na szkołę. Dopiero gdy w marcu 2013 roku zgłosiło się SK Telecom T1, 17-letni Faker zdecydował się zrezygnować z nauki. We wrześniu tego samego roku przeniesiono go do pierwszego zespołu SKT. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo dwa miesiące później zwyciężył z drużyną najbardziej elitarne rozgrywki League of Legends, czyli Worldsy. W sumie do tej pory drużyna Fakera trzykrotnie wygrała mistrzostwo świata w League of Legends, a on sam dwukrotnie został MVP turnieju i obecnie w wieku 22 lat jest uznawany za legendę gier komputerowych.

Co ciekawe, Polacy też mają swoje powody do dumy. Chodzi o Amera "Miracle" Al-Barkawiego, posiadającego dwa obywatelstwa – polskie i jordańskie. Amer wychowywał się w Ammanie. W 2009 roku, mając 12-lat pierwszy raz poszedł do kafejki internetowej. Początkowo testował różne FPSy, ale potem wziął przykład z brata i zaczął grać w Dotę 2. W 2015 roku został graczem z najwyższym MMR na świecie(ranking gier solo). Wówczas postanowił udowodnić światu, że nie jest dobry tylko w indywidualnych rozgrywkach, ale może grać drużynowo. 21 listopada 2015 roku, w wieku 18 lat, wraz z Teamem OG wygrał The Frankfurt Major 2015, gdzie jego drużyna zgarnęła ponad milion dolarów. Do tej pory, czyli w ciągu 3 lat profesjonalnej gry, jego zespół wygrał niemal wszystkie najważniejsze turnieje na świecie, a sam Amer zarobił blisko 3.5 miliona dolarów.

To tylko przykłady zawodników esportowych, którzy będąc nastolatkami zyskali status gwiazdy sportów elektronicznych. Ich zarobki i dokonania mogą być jeszcze większe, bo przecież dopiero przekroczyli próg 20. Lat. Jednak żaden z nich nie osiągnąłby sukcesu, gdyby nie ciężka praca, żmudne gry indywidualne i wyrzeczenia. Jest to kolejny przykład, oddający analogie pomiędzy sportem a esportem.

Tematy

Tylko u nas

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej