Afera cheaterska w ESL MP. Skoro dopuszczono się oszustwa, to dlaczego nie ma również kar indywidualnych?

ESL MP Foto: newspix

Lata lecą, pojawiają się nowe zespoły i zawodnicy, a oszuści nadal czują się bezkarni na scenie CS:GO. We wtorek wieczorem zakończyła się "piękna" przygoda ekipy Tajemnice Watykanu w kwalifikacjach ESL Mistrzostw Polski. Mimo nagonki ze strony społeczności, jednoznacznych dowodach oszustwa, organizatorzy dopiero po meczu w zamkniętych eliminacjach zdecydowali się wykluczyć ich z udziału w rozgrywkach. Co ciekawe, bez kar indywidualnych.

Od kiedy pamiętam, z anty-cheatem ESL jest jak z graniem w rosyjską ruletkę. Program banuje kogo chce i znajduje "zakazane" pliki, które nie mają wpływu na config gracza. Prawda jest jednak taka, że nie ma i nie będzie doskonałego antycheata. Każdy ma z tym problem, i to od wielu lat. Największą bolączką jest to, że Faceit czy ESL nie współpracują ze sobą na tej płaszczyźnie.

Sprawa drużyny Tajemnice Watykanu, która przebojem zdobyła miejsce w zamkniętych kwalifikacjach ESL Mistrzostw Polski, została nagłośniona tydzień temu za sprawą grupy Esportowe Świry. Społeczność momentalnie rzuciła się na "cudowną drużynę" publikując kolejne zbanowane konta steam i liczne "magiczne" akcje graczy.

Reakcji ze strony ESL nie uświadczyliśmy, a ekipa została dopuszczona do gry w zamkniętych kwalifikacjach ESL Mistrzostw Polski. Oczywiście swój mecz wygrała, aczkolwiek organizatorzy podjęli wówczas decyzję, że jednak zdyskwalifikują ekipę z udziału w rozgrywkach i cofną kolejkę.

Niesamowite jest tłumaczenie samych graczy, którzy na profilu drużyny umieścili taki komentarz - "Random admini z Polski: no chyba cheatujecie, nie mamy na to dowodów, bo anti cheat nic nie wykrył, anti cheat team powiedział ,że jesteście czyści ale macie dyskwalifikacje". Co najlepsze, żaden z zawodników nie dostał blokady za oszukiwanie, po prostu wyrzucono ich z rozgrywek. Skoro dopuścili się oszustwa, to dlaczego nie ma również kar indywidualnych?

watykańczyk

Członkowie społeczności nie mają absolutnie żadnych złudzeń co do przewinień ekipy tajemnice Watykanu. - Wydarzenie z zamkniętych kwalifikacji do esl mistrzostw polskich i mecz na watykańczykow: Pierwszy raz spotkałem się z osobą, która potrafiła wygrać 7 cluthy 1vsX podczas jednej mapy, krecac 30+ co mecz przez wszystkie otwarte jak i zamknięte kwalifikacje. - napisał Karol "tecek" Kapczyński, jeden z najbardziej doświadczonych zawodników na polskiej scenie.

Były zawodnik Izako Boars pisał o "talencie" Michale "DEAGL1" Janczu, który konto steam ma od 11 wrzesień 2018 roku, a na platformie ESL zarejestrował się... dwa tygodnie temu. Dodatkowo warto wspomnieć, że zawodnik posiada blokadę za wspomagacze na platformie FACEIT.

DEAGL1

Poniżej próbka jego umiejętności.

Jakby tego było mało, cztery dni temu Pani Malwina Galicka - Social Media Specialist ESL Polska - napisała na Esportowych Swirach absolutnie rozbrajający komentarz.

Malwina

To niesamowite, że 4 dni później ESL jednak znajduje podstawy do zdyskwalifikowania drużyny z rozgrywek, ale nie znajduje podstaw do nałożenia banów na zawodników. Na razie próżno szukać jakiegokolwiek komentarza ze strony ESL, ale w prywatnej rozmowie usłyszałem, że niebawem doczekamy się oficjalnego komunikatu. Całą sytuację opisałbym jednak świetnym cytatem z filmu "Jak rozpętałem II wojnę światową" - "Bordello bum-bum".

Zobacz komentarze