Potencjalny rywal Trumpa ma niecodzienny pomysł na pozyskanie głosów młodych wyborców

Bernie Sanders jest pierwszym najbardziej prawdopodobnym kandydatem z ramienia Demokratów na prezydenta Stanów Zjednoczonych, który w celach politycznych założył konto na portalu Twitch. Na platformie służącej do prowadzenia transmisji na żywo zbierają się przede wszystkim nastoletni gracze. Amerykanin najwidoczniej planuje pozyskać głosy stosunkowo młodych obywateli. 

Wszyscy pamiętamy rok 2016, kiedy to Donald Trump objął rolę prezydenta Stanów Zjednoczonych. Sanders starał się wtedy bezskutecznie o nominację Demokratów, którą ostatecznie otrzymała Hillary Clinton. Polityk pomimo porażki nie poddawał się i organizował wiece na terenie całego kraju. Transmitował je w mediach społecznościowych, m.in. na Facebooku i Twitterze.

Teraz Sanders wchodzi w środowisko graczy, które nie jest mu zupełnie obce. 18 czerwca na swoim oficjalnym profilu na Twitterze udostępnił artykuł tygodnika Time na temat warunków, w których pracują deweloperzy gier. Tekst mówił głównie o wypaleniu twórców z powodu przemęczenia codziennością. Nic dziwnego, że pojawiają się takie głosy, skoro chociażby osoby odpowiedzialne za Fortnite pracują nawet do 100 godzin tygodniowo, o czym pisaliśmy tutaj

– Branża gier wideo wygenerowała w zeszłym roku 43 miliardy dochodu. Pracownicy odpowiedzialni za ten zarobek zasługują, aby wspólnie negocjować w ramach związku zawodowego. Cieszę się na widok takich związków jak Międzynarodowy Sojusz Pracowników Teatralnych czy ruchów typu Game Workers Unite – napisał na Twitterze Sanders.

Liczba fanów polityka dynamicznie rośnie. O założeniu kanału na Twitchu dowiedzieliśmy się 25 czerwca o godz. 10:00, a już dzień później koło godz. 17:00 jego konto jest bliskie przekroczenia progu 10 tysięcy obserwujących. Sam Sanders obserwuje na platformie jedynie The Washington Post. Gazeta prowadzi tam transmisje na żywo, gdzie skupia się przede wszystkim na najważniejszych bieżących wydarzeniach z kraju. Nie można zatem wykluczyć współpracy obydwu kanałów przy okazji kampanii prezydenckiej. 

Najwidoczniej Sanders nie zamierza siedzieć przy konsoli w ramach kampanii prezydenckiej. Na Twitchu użytkownik zaznacza, jaką transmisję będzie prowadził. Polityk nie wybrał żadnej gry, lecz format "just chatting”, który polega na rozmowie z widzami. Możemy spodziewać się zatem sesji Q&A, rozmów z innymi politykami czy debat. Dotychczas Amerykanin jeszcze nie streamował, ale już niedługo będzie miał na to okazję. 27 czerwca pojawi się on na pierwszej oficjalnej debacie podczas tegorocznych wyborów, którą poprowadzi telewizja NBC. 

Twitch umożliwia wykupienie subskrypcji i przekazanie dotacji, więc może być dodatkowym źródłem finansowania kampanii. 77-letni polityk będzie miał jednak naturalnie problem z przekonaniem do siebie młodych osób. Ci zazwyczaj wolą głosować na swoich rówieśników czy osoby niewiele starsze. Chyba że wejdzie w rolę "wyluzowanego starszego pana", ale to raczej nie będzie miało miejsca.

Tematy

facebook

twitch

twitter

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej