Pasha: Gdyby x-kom AGO miało mnie w składzie, nigdy nie poczuliby strachu. Teraz? Czas na projekt i stypendia dla graczy

Przy okazji HP Omen Challenge spotkaliśmy się w Londynie z Jarosławem "Pashą" Jarząbkowskim. Opowiedział nam o swoich planach, przygodzie z x-kom AGO oraz tym, jak łączy rolę rodzica z profesjonalnym graniem.

Korespondencja z Londynu

Marcin Stus: Właśnie na ekranie przed nami leci mecz x-kom AGO z Illuminar Gaming. Nie czujesz żalu, że mogłeś w nim grać?

Jarosław "Pasha" Jarząbkowski: Tak naprawdę to akurat w tym meczu nie mógłbym zagrać, bo już od dawna byłem umówiony na wyjazd na HP Omen Challenge do Londynu. X-kom AGO było przygotowane, że tak czy siak miało mnie nie być teraz w Gdyni. Ale tak, na takim turnieju z chęcią bym pograł. Z Furlanem, GruBym, mhl-em...z Miniroxem za plecami... Przyzwoicie to wszystko wyglądało. Zapowiadało się fajnie.

Co teraz? Czy temat z x-kom AGO jest dla ciebie zamknięty, czy może wrócisz tam w innej roli?

Wydaje mi się, że zostawiłem tam po sobie dobre wrażenie. Nie zamknęły mi się drzwi, ja również nie zamykam. Fajnie nam się współpracowało przez te dwa tygodnie, obie strony były zadowolone. Ale teraz odpalam Pasha Gaming School - fajny, duży projekt, który może przynieść korzyści dla graczy, którzy nie mają szansy wybić się dalej. Będę miał swoją ligę, gdzie będzie bardzo dużo zawodników. Na koniec sezonu najbardziej utalentowani i najlepsi z nich będą dostawali stypendia miesięczne, a na koniec zwieńczymy to bootcampem ze mną w roli głównej. I pogramy drużyną złożoną z czterech najlepszych gości i Papita. Może coś z tego będzie?

Czyli chcesz zrobić taki talent show.

Tak. Będę zapraszał na nasze mecze graczy z zagranicy. Taki Olofmeister czy Get Right... przecież znam tych gości bardzo dobrze. Każdy będzie się cieszył, zagra sobie ze mną i z gwiazdami nie z Polski. To będzie coś dobrego, da ludziom szansę. Ja takiej szansy nie miałem.

Czyli w najbliższym czasie nie spodziewać się ciebie w żadnym teamie?

Ciężko będzie mi gdzieś dołączyć.

Jaki potencjał ma szóstka, która została wytypowana do składu x-kom AGO?

Spoko się grało i życzę im jak najlepiej, ale szczerze mówiąc, myślę, że ci młodzi zawodnicy ze mną na pokładzie szybciej weszliby na dużo wyższy poziom. Beze mnie tak szybko im się to nie uda, musieliby poświęcić bardzo dużo. I trudno będzie im tak szybko zdobyć całe to szerokie pojęcie o grze. Furlan i GruBy na pewno dadzą im co trzeba, ale w inny sposób niż ja bym to zrobił. 

Pasha podczas HP Omen Challenge

Czyli w składzie przydałby się ktoś z większym doświadczeniem.

Przede wszystkim, gdyby jechali ze mną na turniej, nie czuliby w sobie strachu i żadnej tremy. Ja lubię bardzo dużo rozmawiać, młodych zawodników uświadamiać, że jak stoi naprzeciwko ciebie na przykład S1mple, to jest zwykły gościu, który w tę grę gra tak samo jak ty, tak samo się przykłada. To byłby fajny aspekt. W przeszłości niektórym zdarzało się, że idąc na turniej, patrzą "o, tu Device, tu S1mple..." i ich morale podupadało. A o to akurat trzeba bardzo dbać.

Opowiedz o testach w x-kom AGO. Dużo mówi się o testach sprawnościowych, Esports LAB, ala tak naprawdę, wciąż czekam na dobre wyjaśnienie tego, co tam się właściwie działo. Swoją drogą - myślisz, że takie testy mają naprawdę aż tak duże znaczenie w esporcie?

To co oni robią - to będzie coś wielkiego. Jeśli udałoby im się wprowadzić ten system do jakichś szkół... Powiedzmy, że moja córka chciałaby zostać esportowcem. Ale gdyby ktoś podszedł do mnie i powiedział: "Panie Jarku, ona nie ma do tego predyspozycji. Bo widać, nie ten refleks, nie to myślenie...", tobym wiedział więcej, mógłbym jej tłumaczyć "córeczko, nie róbmy tego". Nie wszyscy rodzą się z talentem. W Polsce 99 procent ludzi, którzy grają w gry, muszą się starać, by coś z tego było. A tak naprawdę 1 procent osób będzie z tego żyło. Gdyby ktoś ich wszystkich uświadomił, że będzie im ciężko, że się raczej nie wybiją, to byłoby dużo łatwiej. Niech wtedy ktoś sobie gra w gry, ale dla zabawy, ale nie może wtedy poświęcać 15 godzin dziennie. Dzięki badaniom x-kom AGO możliwe jest przekazanie takiego zalążka informacji rodzicom. Mi osobiście takie testy bardzo się podobały. Męczące przedsięwzięcie, bo to kilkanaście godzin siedzenia, trzeba robić mnóstwo rzeczy...

... no właśnie - jakich?

Siedzi się przed komputerem, przy tobie jest doktor. Odpalasz sobie testy psychologiczne, na refleks, na pamięć, na skupienie... Mnóstwo tego jest. Nawet liczenie pod kreskę. Niby śmieszne, ale to bardzo profesjonalne. Z chęcią mogę brać udział w takich przedsięwzięciach.

>> TAK HP UZBRAJA GRACZA

A sam się dowiedziałeś czegoś o sobie dzięki testom?

Nie było czego, bo co ja mogę się o sobie dowiedzieć? Ja bardzo dużo rzeczy wiem. Ja wiem z czego jestem słaby, a z czego dobry. Na papierze widzę potwierdzenie. Co innego, jak podchodzi do testów młody chłopak. Dla nich to super. Przed nimi jest cała kariera esportowa. Mogą mu powiedzieć, co ma dobre, a co słabe, jak żyć ze swoim ciałem.

A testy sprawnościowe? Nie chcę wymieniać z imion, ale w x-kom AGO nie wszyscy mają atletyczną budowę ciała...

Tak, ale oni i tak zrobili z graczami niesamowitą przemianę. GruBy, Minirox... Bardzo dobrze wyglądają. Albo Snatchie. Teraz, gdy jest w Virtus.pro nie dba tak o siebie, jak wtedy, gdy był w AGO. Testy sprawnościowe - jak najbardziej na plus. W takim młodym człowieku to może zaszczepić pozytywne wzorce. Spodoba mu się - pójdzie na siłkę, i tak dalej. Łączenie esportu i sportu to coś pięknego.

Jesteś na scenie już tyle lat, mnóstwo graczy się wokół ciebie przewinęło. Powiedz, czy rzeczywiście jest tak, że jeśli jest się w dobrej formie fizycznej, to odbija się to na tym, jak się gra?

Niekoniecznie. Znam mnóstwo graczy, co ważą ponad 110 kg, a są niesamowitymi magikami w grze.

W tym składzie x-kom AGO będzie walczyć o top 1 w Polsce?

Na razie nie, to jest dużo, dużo roboty. Jeśli chce się zaistnieć, to dużo słabsze zespoły powinno się wciągać. Nie może być porażek, wpadek ze słabszymi. Z gorszymi trzeba jechać na pewniaka i musi być sto procent wygranych. 

Niedawno zostałem ojcem, a ty już masz w tym nieco dłuższy staż. Zrozumiałem, że ciężko zadbać o wszystkie obowiązki, wszystkiego dopilnować w takiej sytuacji. Jak to wygląda u ciebie? Czy to jakoś wpływa na poziom twojej gry? Myślisz, że przez te obowiązki opuściłeś się nieco jako gracz?

Wiesz co? Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że im bardziej się wyśpisz, tym bardziej wszystko układa się pod ciebie. Ja już w esporcie miałem wszystko pięknie poukładane. Było tak, że znalazłem cały system. Teraz zainwestowaliśmy trochę w opiekunkę. Chcę być dużo przy dzieciach, muszę łączyć to z graniem, a czasami przecież też chciałbym porobić jakieś aktywności fizyczne. Radzę sobie. Doświadczenie wyszło.

Jesteśmy na bardzo fajnym evencie - HP Omen Challenge. Jak się bawisz?

Jest fajnie. Przyjechały najlepsze koty, jakie chyba w ogóle są na scenie. Wybrali dwóch gości z internetu, którzy mają rozegrane kilka tysięcy godzin, a nigdy nie byli na turnieju. Sam mam swojego podopiecznego. Dobrego człowieka wzięli na to miejsce, bo bardzo dobrze go nastawię. Ma 18 lat, jest fajnym gościem.

Sam korzystasz ze sprzętu z serii Omen by HP?

Z Omenem zaczynam współpracę, zaraz cały sprzęt wyląduje u mnie w domu i będę go testował.

Zobacz komentarze

Partnerem sekcji jest OMEN by HP

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej