Kuba "Kubik" Kubiak: Nie ma lepszej esportowej gry niż CS:GO

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych ludzi na scenie Counter-Strike: Globa Offensive. Kiedyś zawodnik, który wychował m.in. LTN'a, sntachiego, czy gaba, dziś trener, komentator i analityk. Po dwóch latach odchodzi z organizacji PRIDE, gdzie odpowiadał za projekt akademii. Kuba "Kubik" Kubiak opowiedział nam o obecnej sytuacji na scenie CS:GO i problemach polskich drużyn.

Zacznijmy może od AGO. Ostatnio spadek formy, ale chyba tę drużynę stać na jeszcze więcej niż osiągnęła?

Kuba "Kubik" Kubiak: Jak najbardziej. Co prawda rankingi są kwestią sporną, ale mamy przynajmniej jasność, że aktualnie top1 jest Astralis. Niemniej we współczesnym CSie, każda może wygrać z każdym. Jeśli chodzi o AGO, to naprawdę cieszy, że tak młodzi zawodnicy zdobywają doświadczenie na najwyższym światowym poziomie i jestem ciekaw jak będą wyglądać jako drużyna za kilka lat. Wtedy wszystko się ustabilizuje i będą grać na młodszych od siebie, a nie tak jak teraz, ciągle walczą z bardziej doświadczonymi zespołami.

Jaki jest w tej chwili ich największy problem?

Kuba "Kubik" Kubiak: Prawdopodobnie mappool. Brakuje mi w ich grze wymasterowania jednej mapy, na której mogliby regularnie ogrywać najlepsze drużyny na świecie. Kiedyś była nią de_cache, ale ostatnio mam wrażenie, że nie jest już tak dobrze.

Trzy miesiące TaZa w Kinugin, jak je ocenisz?

Kuba "Kubik" Kubiak: Widać, że zespól się rozwija. Ostatnio awans na Minora i z każdym tygodniem ich gra wygląda lepiej. Jeśli chodzi o TaZa, to da się zauważyć, że ma zupełnie inną rolę w drużynie i bardzo mu to odpowiada. Jeżeli miałbym doszukiwać się jakiś błędów, to mogę jedynie apelować o więcej wolnej ręki dla Minise'a. Na pewno chłopaki mają potencjał i przed nimi świetlana przyszłość.

Nie masz wrażenia, że ogólnie poziom polskiej sceny poszedł w górę?

Kuba "Kubik" Kubiak: Oczywiście AGO zawsze będzie faworytem polskich turniejów, ale przykładowo w Poznaniu mieliśmy dowód na to, że nie tylko Jastrzębie są w stanie wygrywać z europejskimi drużynami. Czekam aż zobaczymy Virtus.Pro w jakiejś polskiej lidze, bo dwa/trzy lata temu nikt nie miałby z nimi szans, a teraz mogłoby być sporo niespodzianek.

Która z tych młodych drużyn może pójść śladami AGO?

Kuba "Kubik" Kubiak: Nie chcę wytykać palcem, ale na pewno podstawowym kryterium jest trwałość składu. Mamy strasznie dużo roszad w ekipach typu Pompa, Izako Boars, czy PRDIE. PACT ustabilizowało skład i widzimy, że w lidze ESEA radzą sobie całkiem nieźle. Potencjał ma na pewno Cordwise Unicorns, z zaciekawieniem śledzę tych młodych chłopaków, ale też ostatnio mieli zmianę w składzie.

Wspomniałeś PRIDE, to właśnie z tą ekipą najwięcej cie łączyło. Po dwóch latach odchodzisz i na pewno kibice chcielby wiedzieć dlaczego?

Kuba "Kubik" Kubiak: Po prostu skończył mi się dwuletni kontrakt. Wspólnie z organizacją doszliśmy do wniosku, że swoje zadanie wykonałem i czas podjąć się nowych wyzwań. Nie ma żadnej złej krwi między nami, mam same pozytywne wspomnienia, życzę powodzenia całej organizacji i jestem ciekaw jak dalej będzie się rozwijać. Życzę im przede wszystkim stabilizacji składu, bo tak jak wcześniej wspomniałem, to podstawa osiągania dobrych wyników.

Uważasz, że akademia PRIDE zdała egzamin?

Kuba "Kubik" Kubiak: Na pewno trudno opowiada się o swoich projektach. Dostałem bardzo wiele wiadomości, czy nawet osoby znane w środowisku w prywatnych rozmowach gratulują mi i mówią, że projekt się udał. Usłyszałem też taki argument, że skoro zawodnicy z akademii są brani do pierwszego składu, to znaczy, że dobrze wykonałem swoje zadanie. Na pewno włożyłem w ten projekt całe serce, a czy zdał egzamin? Chyba najlepiej zapytać ludzi zarządzających organizacją i zawodników.

Kubik Foto: Facebook

Nie sądzisz, że PRIDE zagubiło się w tych zmianach składu?

Kuba "Kubik" Kubiak: Uważam, że tak, ale oczywiście mam wewnętrze informacje, których nie mogę ujawnić. Nie tylko forma strzelecka decydował o rotacjach w składzie. Na pewno wiele osób może kwestionować te rotacje, ale tak jak mówię, ludzie nie znają wszystkich szczegółów. Wiadomo, że odejście minise'a i reatza bardzo osłabiło PRIDE, ale chłopaki uznali, że z tak doświadczonym zawodnikiem jak TaZ, wskoczą na wyższy poziom. Od tego momentu dzieje się gorzej. Też dochodziło do nieprzyjemnych sytuacji między poszczególnymi zawodnikami, a to wymuszało zmiany. Niemniej chciałbym zaznaczyć, że z każdą zmianą się zgadzam i uważam, że podjęto prawidłowe decyzje.

Co dalej z tobą?

Kuba "Kubik" Kubiak: Na pewno dalej chce komentować, bo to sprawia mi najwięcej frajdy. Nie chcę nic deklarować, bo może spróbuję sił jeszcze jako trener albo analityk, ale to zależy od ofert organizacji. Na pewno chciałbym pracować dla czołowych polskich zespołów. Nie wiem czy mam jeszcze siły tworzyć coś od początku, bo naprawdę praca w akdaemii PRIDE była bardzo męcząca.

Czy czujesz konkurencję ze strony młodych komentatorów?

Kuba "Kubik" Kubiak: Raczej nie. Wydaje mi się, że środowisko komentatorów esportowych jest już ugruntowane. Każda firma ma swoich ludzi. Ja współpracuje z ESL Polska i jest mi tam dobrze. Tych meczów jest tak dużo, że spokojnie się dzielimy i każdy ma co robić. Na pewno młodzi się przydadzą, bo tak jak mówię, jest dużo do roboty. Od czasu do czasu widzę nowych, młodych ludzi i trzymam za nich kciuki.

Ci młodzi mówią, że CS:GO umiera...

Kuba "Kubik" Kubiak: Jeżeli chodzi o popularność gry i aktualną liczbę graczy, to na pewno gorzej to wygląda niż rok czy dwa lata temu, ale jest to spowodowane tym, że pojawiła się silna konkurencja. Dużo tzw. "niedzielnych graczy" przeszło na darmowe tytuły, i to trzeba podkreślić, bo też jest ważne, że CS nie jest darmowy. Dla mnie CS:GO pod względem esportowym żyje i ma się dobrze, co potwierdzają turnieje. Mówię o ilości rozgrywek, nagrodach, a także o tym, że w Polsce jest dziesięć zespołów, które żyją z regularnej pensji. Każda nowa gra esportowa ma łatwiej, bo ma sprawdzony teren. Przez to również w pewien sposób zabiera graczy z innych gier, ale profesjonaliści nigdzie nie odejdą, bo mają zagwarantowane dobre warunki. Nie ma lepszej gry esportowej niż CS:GO, bo tutaj wszystko jest uporządkowane.

Tematy

esport

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej