W Polsce powstaje coraz więcej klas esportowych. Otwierają one przed uczniami liczne opcje zawodowe

Esport

Gdy jako rodzice posyłamy dzieci do szkoły, staramy się dostosować profil klasy do ich zainteresowań oraz możliwości przyszłego rozwoju zawodowego. Częstym problemem jest jednak to, że pasje dzieci nie zawsze zgadzają się ze specjalizacjami w szkołach średnich.

Chociażby takie gry, bo trzeba pamiętać o tym, że stanowią one zainteresowania większości dzieci. Powszechnie uważane są przez rodziców za rozrywkę, która odrywa młodzież od nauki. Jednak okazuje się, że przemysł powiązany z grami oraz esportem rozwija się w naszym kraju w niesamowitym tempie i zapotrzebowanie na pracowników oraz zawodowych graczy stale rośnie. W polskich szkołach powstają już klasy o wyspecjalizowanym profilu esportowym, który łączy ze sobą walory klasy informatycznej z szeroko pojętym rozwojem w dziedzinach gier oraz sportu elektronicznego.

– W pierwszym roku mieliśmy 18 chętnych, w tym roku natomiast już 40. Mamy obecnie podwójny nabór po szkole gimnazjalnej i szkole podstawowej, dlatego też utworzyliśmy dwie klasy po 20 osób. Nasza szkoła jest placówką niepubliczną i nie robimy dużych klas. Dlatego też jest to liczba, która nas satysfakcjonuje – mówi Aleksandra Wiśniewska-Wylenżek, dyrektorka Zespołu Szkół w Bytomiu, funkcjonującego przy Zakładzie Doskonalenia Zawodowego w Katowicach.

Rozmawialiśmy również z Justyną Cholewą, dyrektorem Niepublicznego Technikum Usługowego Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Warszawie na temat zainteresowania klasami o profilu esportowym ze strony rodziców, jak i dzieci.

– Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni dużym zainteresowaniem przy rekrutacji. Nabór zaczęliśmy już w marcu i braliśmy udział w targach edukacyjnych w Pałacu Kultury i Nauki. W szkole mieliśmy również dni otwarte, podczas których odbyło się spotkanie z naszym esportowym trenerem i cieszyło się ono bardzo dużym zainteresowaniem. Dlatego też powstały w tym roku u nas aż cztery klasy o takim profilu. Dodatkowo w salach zwiększyliśmy liczbę komputerów. W tym roku utworzyliśmy dwie klasy 18-osobowe i dwie klasy 14-osobowe – mówi dyrektorka warszawskiej placówki.

Warto zaznaczyć, że uczniowie takich klas zyskują doświadczenie z zakresu informatyki, programowania, umiejętności technicznych, jak i wiedzę z zakresu wszelkich dziedzin esportu.

– Zajęcia z esportu są przypisane do klasy informatycznej. Młodzież ma zajęcia m.in. z zakresu lokalnych systemów operacyjnych, baza danych, witryn internetowych czy aplikacji. W całym cyklu nauki mają dwa egzaminy państwowe, teoretyczny oraz praktyczny. Uczeń kończąc naszą szkołę otrzymuje tytuł technik informatyk, a oprócz tego ma egzamin maturalny. Dodatkowo są realizowane zajęcia z esportu, więc można pójść w dziennikarstwo esportowe, zostać graczem, albo zająć się zabezpieczaniem komputerów na turniejach, bo jednak wiedza informatyczna jest bardzo istotna w esporcie – dodaje Pani dyrektor Justyna Cholewa

Jak się okazuje, klasy esportowe dają uczniom wiele możliwości zawodowych na przyszłość. Foto: Unsplash

Klasa esportowa pozwala rozwijać dzieciom swoje pasje i otwiera ścieżki kariery, które mogą gwarantować spełnienie ich marzeń.

– Obecnie prowadzimy zajęcia w trybie czteroletniego nauczania esportu. Podzieliliśmy je na pięć modułów i każdy z nich uczy innego elementu esportu. Pierwszy z nich to przygotowanie do rywalizacji esportowej. Drugi jest o organizacji turniejów esportowych. Trzeci to menedżerstwo esportowe, czyli wszystkie elementy tworzenia organizacji, stowarzyszeń, monetyzacji działań, social mediów itd. Moduł czwarty rozwija pod kątem dziennikarstwa esportowego, czyli głównie komentowania, ale zdarzają się też osoby, które chcą pisać. Piąty moduł natomiast tyczy się trenerstwa i analizy esportowej. Uczniowie później mogą zdać egzaminy wewnętrzne i ubiegać się o pracę w takich szkołach. Każde zajęcia – tak jak w sporcie tradycyjnym – powinny być podzielone na część teoretyczną i praktyczną. Część teoretyczna przeznaczona jest na ćwiczenia i prace grupową z elementami gry. Zajęcia zazwyczaj są prowadzone w dwugodzinnych blokach – mówi Kamil Tarka, trener sportów elektronicznych i prezes Krajowej Federacji Sportów Elektronicznych.

Warto dodać, że dzięki takim klasom młodzież ma możliwość uczestniczenia w turniejach esportowych już od najmłodszych lat, co może się przyczynić do ich przyszłego rozwoju. Kolejnym plusem jest to, że uczniowie takich klas mogą w przyszłości również zostać zawodowymi trenerami esportowymi.

– Umożliwiamy im zostanie profesjonalnymi graczami. Dodatkowo dostają możliwość pracy u nas. Przykładem jest Rafał Szczepanek, czyli absolwent takiej klasy esportowej, który obecnie uczy już w szkołach w charakterze trenera. Kładziemy również nacisk na analizę esportową, a jak wiadomo, drużyny potrzebują analityków. Uczymy ich też organizowania wydarzeń esportowych. Mamy własną ligę i osoby zainteresowane tym tematem dołączamy do grupy, która jest za to odpowiedzialna – dodaje Tarka.

Swoje zdanie na temat takiej klasy przedstawił nam także jeden z uczniów warszawskiej placówki. Zaznaczył, że ta szkoła była jego pierwszym wyborem, właśnie ze względu na esport. Zapytany o swoje aspiracje zawodowe odpowiedział wprost: – Przede wszystkim esport, albo sport. Spróbuję dostać się do draftu NBA, bo bardzo dużo gram w koszykówkę. Mogę też zostać programistą. Zająłem również 6. miejsce w jednym turnieju esportowym – mówi.

Wszystkie artykuły dotyczące akcji znajdziesz na lepsiwgrze.esportmania.pl

Strategicznym partnerem akcji #Lepsiwgrze jest G2A.COM.

G2A logo Foto: Materiały prasowe
Zobacz komentarze