Syn przekonał 65-letniego ojca do gier wideo, bo... zabrał go na turniej samochodowej piłki nożnej

Nie każdy rodzic nadąża za tym, czym pasjonuje się jego dziecko. Czasami to właśnie młodzi ludzie wychodzą z inicjatywą i zapraszają mamę czy tatę do swojego świata. Tak właśnie postąpił William, zabierając swojego 65-letniego ojca na mistrzostwa świata w Rocket League, grę, która w niesamowity sposób łączy piłkę nożną z motoryzacją. Jak udało mu się przekonać zagorzałego fana lat 60' do zmiany swojego nastawienia? Dlaczego ludzie w ogóle chcą oglądać takie rozgrywki?

Moi rodzice mają 65 lat. Mama podchodzi do tematu gier na spokojnie, po prostu chce, żebym był szczęśliwy. Tata z kolei reprezentuje “starą szkołę”. Jest jednym z tych ludzi, którzy uważają, że “gry są głupie i marnuję na nich życie”. Bardzo go kocham, ale jest strasznie uparty i nawet nie chce posłuchać muzyki czy obejrzeć filmu, który nie jest z lat 60’ – pisał na Reddicie pod koniec czerwca.

Czym Rocket League różni się od innych gier?

Osoby, które na co dzień nie mają styczności z wirtualnym światem, najczęściej patrzą na niego przez pryzmat gier skupiających się na przemocy. Niezależnie, czy mówimy tu o bijatykach typu Mortal Kombat, czy shooterach jak Counter-Strike: Global Offensive, ich stałym elementem jest mniejsza lub większa brutalność. Z kolei w Rocket League co najwyżej zobaczymy zderzenie kilku pojazdów, które jeżdżą za piłką, aby przy pomocy widowiskowych tricków pchnąć ją w kierunku bramki. Mecze wyglądają jak w piłce nożnej, tyle że zamiast butów zakładamy opony, bieganie zastępujemy przyspieszeniem, a zespół składa się zazwyczaj z trzech, nie jedenastu graczy.

Rocket League Foto: Rocket League

Choć Rocket League miał premierę w 2015 roku, to nadal przyciąga uwagę graczy z całego globu. Jest na tyle popularny, że posiada własne mistrzostwa świata, które w szczytowym momencie ogląda nawet 200 tys. osób. Co ciekawe, wśród 12 występujących w nich drużyn, znajdują się zespoły FC Barcelona, PSG czy Philadelphia 76ers. Na dodatek nie tylko podmioty sportowe mają swoich reprezentantów w rozgrywkach, chociażby Renault współpracuje z francuskim Vitality, które wygrało w czerwcu ostatnią odsłonę RLCS Season World Championship i tym samym zarobiło 200 tys. dolarów. Wydarzenie to odbyło się w Newark w Stanach Zjednoczonych i to właśnie na nim pojawił się młody Amerykanin z rodzicami.

Ojciec doznaje szoku

– Tata nigdy tego nie przyzna, ale na tym turnieju był zaskoczony. Nie wydaje mi się, żeby wiedział, na co się pisze. Pewnie spodziewał się, że kibice zapełnią może jeden sektor, a całe wydarzenie okaże się głupim żartem. Brakowało mu słów kiedy zobaczył, jak wielu ludzi przyszło na arenę i jak było tam głośno. Chichotał, gdy słyszał ludzi głośno skandujących hasło “USA”. Zażartował, że przypomina mu to mecze Stanów Zjednoczonych i Rosji w hokeja sprzed lat. Co prawda śmiał się, ale wiem, że tak naprawdę był pod wrażeniem. Komentatorów nazwał dociekliwymi, a do tego gospodarz, Goldenboy, robił świetną robotę. Dodał, że tutejszy styl komentowania skojarzył mu się to z WWE. Przy okazji zaczął grzebać w telefonie i dowiedział się, że Rocket League faktycznie ma coś wspólnego z wrestlingiem. Mój tata często podchodzi do wielu spraw zbyt serio, lubi sobie pożartować i czasami mówi, że coś jest głupie, np. ludzie robiący na trybunach falę. Wiem jednak, że naprawdę mu się to podobało. Po prostu nie chciał tego po sobie pokazać – stwierdził William.

Newark - mistrzostwa świata w Rocket League Foto: Rocket League

Ze względu na proste zasady, Rocket League jest niezwykle przystępny dla każdego, nawet kogoś, kto niewiele wie o grach. Do tego oprawa audiowizualna jest niezwykle przyjemna, kamera pokazuje strzały na bramkę w naprawdę widowiskowy sposób. Przy tym mecze są dynamiczne i zazwyczaj trwają ok. pięciu minutą. To sprawiło, że 65-letni "staruszek", jak to nazywa go syn, zainteresował się tym tytułem. Działa to w końcu jak oglądanie piłki nożnej, tyle że samochodowej. Sceneria rozgrywek również była niczego sobie, a atmosfera takich wydarzeń potrafi sprawić, że mimowolnie chce się w nich uczestniczyć.

Samochodowa piłka nożna potrafi zainteresować każdego

– Nie spuszczał wzroku z ekranu przez całą niedzielę. Kiedy amerykańskie Cloud9 miało sześć szans na trafienie ostatniego gola w starciu z francuskim Vitality, tata o mało nie wyskoczył z siedzenia. Patrzył na mnie i krzyczał “to dopiero było ciekawe!”. Zaczął nawet przewidywać wynik spotkania. Po powrocie do domu miał do mnie mnóstwo pytań: “Ile zarabiają komentatorzy? Czy to ich jedyna praca?” Zastanawiał się także, ile zarabiają gracze, kto z nich zdobył najwięcej pieniędzy i czy któryś zespół wygrał mistrzostwa świata kilkukrotnie – skomentował syn.

Gra wydaje się stosunkowo prosta, bo w końcu jedynie jeździmy czy skaczemy za piłką, ale to tylko złudzenie. Tak jak z piłką nożną - każdy potrafi kopać, ale nie każdy zostaje zawodowym piłkarzem. W Rocket League można pograć dla rozrywki, jednak wejście na najwyższy poziom wymaga poświęceń i wielu godzin treningów. 65-latek chciał zatem samemu spróbować swoich sił, aby zrozumieć to, jak dobrzy są profesjonaliści.

– Następnego dnia po prostu przyszedł do mnie i powiedział, że czytał o esporcie w Rocket League, tym, jak to się zaczęło. Dyskutował ze mną o rozwoju gry, rozmawialiśmy też o tym, że Philadelphia 76ers jest właścicielem drużyny Dignitas. Zapytał mnie nawet, czy sam może zagrać, żeby lepiej zrozumieć to, na jakim poziomie są profesjonalni gracze. Po pierwszym meczu miał do mnie masę pytań. Przedtem zazwyczaj rzucał w stronę gier “odkrywczymi tekstami”, żeby jeszcze bardziej udowodnić przed sobą, jak głupie one są. Nie tym razem. Teraz usiadł i z zainteresowaniem kiwał głową, kiedy odpowiadałem na jego kolejne pytania – dodał William.

Szansa dla dzieci, które chcą przekonać rodziców do gier

Fanów Rocket League jest sporo, choć w porównaniu z innymi grami nadal niewielu, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że w USA esport oglądany jest tak często jak NBA. Skoro o koszykówce mowa, to warto wspomnieć, że półfinałowe i finałowe spotkania mistrzostw świata w samochodową piłkę nożną gra się do czterech wygranych, tak samo jak play-offy NBA. Nie ciągną się one jednak godzinami, więc tworzą potencjał do zainteresowania grami wiecznie zajętych osób.

– Nie mówię, że mój tata jest fanem Rocket League. Nie mówię, że będzie ciągle grał czy śledził rozgrywki. Chodzi mi o to, że skoro Rocket League potrafił zainteresować mojego 65-letniego ojca, najbardziej stereotypowego staruszka, który wcześniej nie chciał mieć do czynienia z niczym z nowej generacji, to ta gra jest niesamowitym wyjątkiem w wirtualnym świecie. Kocham ją i jej społeczność – pisał na koniec swojego wpisu na Reddicie.

Rocket League Foto: Rocket League

Historia młodego Amerykanina jest ogromnie wzruszająca i pokazuje światełko w tunelu. Być może środkiem do przekonania rodziców do gier jest pokazywanie takich tytułów, które nie zszokują ich przy pierwszym spotkaniu? – Kiedy organizowaliśmy nasz pierwszy turniej Rocket League w Niemczech w 2017 roku, moja mama była w tłumie i dopingowała różnych zawodników – pisał redaktor Dorian Gorr na łamach portalu Rocketeers.gg. – Przed tymi rozgrywkami nigdy nie słyszała o Rocket League, nie wspominając o graniu. Nie była wyjątkiem - ojcowie, matki, ciocie i wujkowie, którzy przyszli, żeby spędzić czas ze swoimi najbliższymi, kibicowali graczom tak, jakby sami śledzili scenę Rocket League od lat – dodał.

Nietypowa piłka nożna ma przed sobą szansę na rozwój. W maju bieżącego roku studio odpowiedzialne za Rocket League zostało przejęte przez Epic Games. Gdy firma ta tworzyła Fortnite, trzeba było za niego płacić, tak samo jak obecnie za Rocket League, ale później przeszedł w tryb darmowy i osiągnął nie lada sukces. Możliwe, że podobnie będzie z nowym nabytkiem Epic, co prawdopodobnie przełoży się na wzrost liczby nowych fanów. Brak ograniczeń wiekowych i przystępność dla tzw. niedzielnego gracza sprawiają, że można wierzyć w tę produkcję. Ma ona w końcu dopiero cztery lata, nadal trzyma się dobrze i jest świetnym sposobem na to, aby przekonać rodziców do esportu.

Tematy

Rocket League

vitality

psg

FC Barcelona

EpicGames

nba

pilka

Piłka Nożna

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej