Sankcje USA dotykają tysięcy młodych Irańczyków. "Chcemy tylko grać jak reszta świata"

Jak podają obserwatorzy sytuacji na Bliskim Wschodzie, polityka Donalda Trumpa daje się odczuć społeczeństwu irańskiemu na wielu płaszczyznach, także tej związanej z działalnością w internecie i grach wideo.

Konflikt irańsko-amerykański odbija się na perskich fanach gier i esportu. Kilka miesięcy temu pisaliśmy tak: "W czwartek 20 czerwca Iran zestrzelił amerykańskiego drona, który zdaniem rządu Stanów Zjednoczonych nie był wykorzystywany do działań militarnych i miał jedynie wylądować na lotnisku. W rezultacie firma Riot Games została zmuszona do zablokowania Irańczykom, a także Syryjczykom... dostępu do gry League of Legends.".

To trwa długie miesiące

Zgodnie z wprowadzonymi wówczas sankcjami, żadne przedsiębiorstwo z Iranu nie mogło handlować ze Stanami Zjednoczonymi. Dlaczego zatem padło na League of Legends? Tytuł ten pozwala graczom na zakup nowych bohaterów czy skórek za realne pieniądze. To mieści się w granicach sankcji, a w rezultacie obywatele kraju nie mogą oficjalnie korzystać z produkcji Riot Games.

Gdy gracze z Iranu latem próbowali się zalogować na swoje konta w League of Legends, otrzymywali wiadomość: "W wyniku ustaw wprowadzonych w Stanach Zjednoczonych, gracze z twojego kraju nie mogą otrzymać obecnie dostępu do League of Legends". Dotyczyło to tysięcy sympatyków LoL-a w Iranie. Według danych w grę amerykańskiego dewelopera Riot Games, w ten popularny tytuł gra nawet osiem milionów osób dziennie na całym świecie. – Nie chcemy kłamać, chcielibyśmy po prostu móc normalnie grać jak cała reszta świata. Niestety, czasami nie mamy takiej możliwości – mówi Al Jazeerze Amir Golkhani, gracz i esportowy dziennikarz z Iranu.

Takie naciski również działają

Administracja Donalda Trumpa po ostatnich wydarzeniach w Iranie nie zamierza się cofać. Sankcje ekonomiczne dotykają Iran na wielu płaszczyznach. Także tej, która dotyczy komunikacji i normalnego poruszania się w internecie. Persowie mają utrudnione korzystanie z e-maili, blogów, mediów społecznościowych, nie mogą przeglądać niektórych stron internetowych. Dotyczy to także gier online.

– Wygląda na to, że Riot Games rozważnie podchodzi do decyzji prezydenta Trumpa – mówi Al Jazeerze Brian O'Toole z Atlantic Council, były doradca w Biurze Kontroli Aktywów Zagranicznych Departamentu Skarbu USA, organu nadzorującego sankcje. Jak czytamy, każda firma, która w jakiś sposób próbowałaby przymknąć oko na obostrzenia i umożliwić Irańczykom to, co jest im obecnie zabronione, mogłaby mieć ogromne problemy. Riot Games nie jest zresztą jedynym deweloperem gry, który blokuje Irańczykom dostępy. Również Epic Games, twórcy Fortnite'a zablokowali Persom dostęp do sklepu internetowego. Apex Legends, gra wyprodukowana przez Electronic Arts, została zablokowana w lutym, ale później ją odblokowano po licznych prośbach od irańskich graczy. – Mój przyjaciel przez pomyłkę kupił zawartość do pobrania na konsolę xbox. Chciał uzyskać zwrot pieniędzy, ale personel nie odpowiadał mu, gdy prześledził jego lokalizację i odkrył, że odzywa się on z Iranu. Więc aby osiągnąć cel, skłamał, że przebywał w naszym kraju w krótkiej podróży służbowej! – unosi się Golkhani. – Kwestie polityki i sportu elektronicznego są całkowicie odrębne. Polityka nic dobrego do naszej społeczności nie wnosi, my chcemy tylko grać w gry – żali się Amir Mahboubi, 27-letni popularny gracz Dota 2.

Iran to bardzo duży rynek fanów gier. W liczącym 81 mln mieszkańców kraju blisko połowa to obywatele poniżej 30. roku życia.

Na podstawie: Al Jazeera

Tematy

league of legends

Iran

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej