Inwood: Od dwóch lat nie słyszałem tak dobrych midround callów, jak u pashy

Część graczy uważa, że aby być dobrym trenerem, trzeba mieć gablotę pełną pucharów i medali. W esporcie pojawia się jednak coraz więcej osób, które uczą się tego zawodu od podstaw. Takim przykładem jest Jakub "inwood" Salwa, trener Liquid Biceps. Wychowywał go Dawid "lunAtic" Cieślak, a w dorosłość trenerską wprowadził Kuba "Kubik" Kubiak. Inwooda zapytaliśmy więc m.in. o to, który z nich jest lepszym nauczycielem i czy nie boi się wziąć pod swoje skrzydła tak doświadczonej postaci jak Jarosław "pasha" Jarząbkowski?

Quebonafide nawijał "Z rapera w gwiazdę pop, w rok". Parafrazując ten wers gracze #ARRMY mogą chyba powiedzieć "z początkującego gracza w gwiazdę, w rok". Jak wspominasz pierwszą edycję projektu #ARRMY?

Jakub "inwood" Salwa: Zaczęło się bardzo intensywnie, bo nie mieliśmy ani jednego asystenta, pracowaliśmy nad wszystkim w trójkę - ja, BGG i Kubik. Bardzo dużo pracy, wyznaczanie barier, kto awansuje, kto nie. Z miesiąca na miesiąc nabraliśmy doświadczenia i szło to wszystko coraz sprawniej. Projekt #ARRMY wspominam bardzo dobrze, dużo ciekawych wyjazdów ze świetną ekipą, ale teraz czas powrócić do sportowej rywalizacji. Jesteśmy po pierwszych treningach i zapowiada się obiecująco.

Słyszałem trochę o tej atmosferze na wyjazdach.

To prawda, było wesoło, ale za tym wszystkim jest dużo ciężkiej pracy. Niestety, ale połączenia Katowice-Tarnów nie są najlepsze w późnych godzinach. Wracając do domu po zgrupowaniu wyruszyłem około 16:30 ze Szczecina, a dotarłem na miejsce o 10 rano następnego dnia. Mimo wszystko atmosfera jaka panuje w #ARRMY jest niezwykle motywująca, sam szef projektu robi wszystko abyśmy czuli się jak najlepiej. Bardzo miło wspominam wieczór, gdy Bartek zaprosił nas na kolację do dobrego pubu, gdzie w planie była degustacja wykwintnego chmielowego napoju oraz pyszna golonka (śmiech). Wyjazdy to również przygody na trasie Katowice-Szczecin z Kubikiem. Nie raz można było poczuć więcej adrenaliny niż w Energylandii.

Kuba szybko jeździ?

Nie nazwałbym tego szybką jazdą, a dynamiczną, sportową (śmiech). Mandatów z Kubą na szczęście nie było, ale jako ciekawostkę mogę zdradzić, że na trasie do Szczecina jeden z uczestników naszego projektu wyłapał całkiem spory mandat.

Jakub "inwood" Salwa i Kuba "Kubik" Kubiak Foto: Jeremi Śpiewak / Materiały prasowe

#ARRMY chyba spełniło swój cel. Dwa składy projektu będą grały w PLE.

Nie określiłbym tego jako dwa składy. Zespół jest jeden, drugie pięć osób to zawodnicy, których chcieliśmy wyróżnić za bardzo dobrą postawę podczas trwania projektu. Czy tak to miało wyglądać? Początkowo nie, ale fajnie się to wszystko potoczyło.

Wiele osób uszczypliwie zwraca uwagę, że zwycięzcy projektu #ARRMY grają w dywizji profesjonalnej, a teoretycznie drugi skład w lidze mistrzowskiej. To nie jest wizerunkowe faux pau?

Cała dziesiątka graczy otrzymała super oferty. Cieszę się, że mogliśmy im zapewnić taką przygodę, jaką jest gra w PLE. To super sprawa, że chłopaki, którzy nie zostali wybrani do głównego składu, mają teraz szansę pokazać się w lidze i też udowodnić swoją wartość. Czy wygląda to źle wizerunkowo? Moim zdaniem na pewno wygląda intrygująco i dużo osób zwróciło uwagę na tych zawodników. Finalnie chyba każdy jest zadowolony.

Taka metoda dobierania zawodników do składu jest efektywniejsza?

Ciężko to porównać. Na pewno jest dokładniejsza, ale żaden z czołowych polskich zespołów nie ma czasu na to, żeby weryfikować jakiegoś gracza przez 10 miesięcy. My daliśmy sobie ten czas, bo nie potrzebowaliśmy zmiennika tylko chcieliśmy stworzyć cały skład.

Jaki podmiot jest odpowiedzialny za drużynę Liquid Biceps? Piraci, Liquid, PLE, a może pasha?

Mogę powiedzieć tylko, że wszystko jest podzielone pomiędzy nimi i każdy z wymienionych ma jakiś swój udział. Z tego co wiem, to pasha zwrócił się z tym pomysłem do Kubika, ale szczegółów nie znam. Dostałem pierwszą informację właśnie od Kuby i nie zajmowałem się tym kto, co, na jakich zasadach. Wolę się skupić na swojej robocie.

Rozmawiałem z kilkoma postaciami na twój temat. Wszyscy Cię chwalą i doceniają rozwój.

Dziękuję, na pewno bardzo miło słyszeć takie słowa. Nie ukrywajmy, to skok na głęboką wodę, ale w moim życiu wyzwania pojawiają się cały czas. Uważam, że jestem gotów. Na szczęście przez najbliższe miesiące mogę poświęcić się projektowi w stu procentach. To dla mnie duża motywacja, nie tylko jeśli chodzi o aspekt prowadzenia drużyny i odpowiedzialności za nią, ale także przez pryzmat współpracy z Jarkiem. To również dodatkowo zmotywowało mnie do pracy nad sylwetką. Mogę się pochwalić, że na wadze już 10 kilogramów w dół.

Można powiedzieć, że wychodzisz z cienia Kubika.

Nie boję się krytyki, która na pewno nas będzie czekać, i to ze zdwojoną siłą w porównaniu do innych drużyn. Pod względem trenerskim nie mam problemu, żeby utrzymać drużynę w ryzach. Po pierwszych praccach już mam jakieś obserwacje, więc na pewno pokażę swoją wartość i mam nadzieję ta drużyna zadziała dla mnie jak trampolina w dalszej karierze.

Jakbyś porównał pracę z Kubikiem a lunaticiem?

Bardzo trudne pytanie. Współpraca z oboma bardzo się różni. Kuba nauczył mnie dużo w podejściu do esportu, natomiast jeśli chodzi o grę i rozumienie jej, chyba dalej Dawid byłby górą. Gdy za 10 lat ktoś zapyta mnie o moich nauczycieli, to na pewno wymienię tych dwóch gości, bo oni nauczyli mnie najważniejszych wartości w esporcie. Cieszę się, że mogę z takimi osobami współpracować. Zresztą gdyby tylko była taka opcja, to nadal bym to robił. Dawid, jak coś, wiesz gdzie napisać (śmiech).

Wróciłbyś do PACT?

Seria ciężkich pytań, czas start (śmiech). Jeśli chodzi o PACT byłem w tej organizacji chyba w najcięższym momencie i sam też dopiero wtedy stawiałem pierwsze kroki. Na pewno jeśli chodzi o wspomnienia sportowe, to zdecydowanie PACT. W przypadku warunków pracy, atmosfery, profesjonalizmu - wybrałbym Piratów. Ten rok pod piracką banderą naprawdę wspominam bardzo dobrze. Bartek zawsze stara się nam pomóc i zapewnić jak najlepsze warunki do pracy. Ciężko porównać te dwie organizacje, bo będąc w PACT byłem dużo młodszy i na pewno akceptowałem dużo mniej rzeczy niż teraz. Już nie taki młody, ale gniewny i szczery, a ta szczerość czasem wymaga zagryzania zębów.

Jakub "inwood" Salwa

Nie jesteś jedynym w swojej rodzinie, który pracuje w esporcie.

Mój brat wcześniej pracował jako trener mentalny PACT, a od pół roku współpracuje z Izako Boars. Mam trzech braci i wszyscy działamy w sporcie, ale oni bardziej w tym klasycznym. Podczas mojej przygody w PACT zaobserwowałem lekkie problemy z mentalem, więc można powiedzieć, że wciągnąłem Mateusza w ten świat. Lubimy razem współpracować z braćmi, nie bez powodu kilka razy w roku organizujemy wspólnie obozy sportowe.

Jak się pracuje z pashą?

Jarek dużo podpowiada i pomaga. Od dwóch lat nie słyszałem tak dobrych midround callów, jak u Jarka. Wprowadza dużo spokoju do gry oraz doświadczenia, ale przy tym wszystkim często daje młodym wolną rękę. Idealna osoba, od której chłopaki będą mogli się wiele nauczyć.

Nie będziesz bał się zwrócić mu uwagi?

Jarek raczej nie jest osobą, która się złości, jak ktoś zwraca mu uwagę. Raczej jest otwarty na opinie. Jak coś nie wychodzi to również nie ma problemu z przyznaniem się do błędu. W naszej drużynie absolutnie nie ma podziału na pięciu graczy, trener i pasha. Mamy sześciu równoprawnych członków zespołu i każdy może każdemu zwrócić uwagę. Atmosfera to jedna z ważniejszych rzeczy w tworzeniu zgranej ekipy.

Młodziutki Majster zagra w PLE, czy jest tylko back-upem?

Plan jest taki, żeby każdy z tej szóstki zagrał chociaż jeden mecz.

Treningi zaczęliście niedawno. Nie za późno?

Nie możemy sobie dać wpuścić do głowy, że nie jesteśmy gotowi. Kiedy jak nie teraz? Chłopaki dostali świetną szansę, więc na początku na pewno zaskoczymy przeciwników naszym bandyckim stylem. Gwarantuję, z tygodnia na tydzień będziemy coraz bardziej uprzykrzać życie naszym rywalom. Cel? Awans do playoffów. Spotkamy się za jakiś czas i mam nadzieję ocenisz jak nam poszło, albo powiem CI o planach na fazę play-off.

Tematy

inwood

Liquid Biceps

KubiK

lunatic

ACTINA PACT

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej