Heroes III – czas na finały mistrzostw Polski. Dzięki fanom ta gra przeżywa w naszym kraju renesans, a liczby robią wrażenie

17-letniego polskiego streamera potrafi oglądać jednocześnie dwa tysiące osób. 20-letnia gra zostanie wkrótce rozwinięta o nowy zamek, nie mówiąc o tym, że pasjonaci cały czas ją dopracowują. Heroes III to ciekawy przykład tego, że czasami społeczność może mieć na produkcję lepszy pomysł niż sami twórcy. Tak dzieje się w naszym kraju, gdzie widzimy prawdziwy renesans popularności Heroesów. W najbliższy weekend odbędą się finały mistrzostw Polski. Po drodze do ostatniego etapu walczyło ze sobą ponad tysiąc graczy, a do tego pojawili się poważni sponsorzy. Finały z kolei zostaną zorganizowane w profesjonalnym studiu z zawodowymi komentatorami. Tysiące osób zasiądzie przed ekranami, by oglądać, jak inni grają w te kultową produkcję.

Gdy w 1999 roku w Kalifornii wydawano trzecią część gry Heroes, zapewne nikt w najśmielszych snach nie sądził, że za 20 lat, gdzieś w odległej Polsce, masy fanów nadal będą nie tylko rekrutować archanioły i złote smoki, ale cały czas udoskonalać grę, organizować turnieje i żywo debatować nad najlepszymi sposobami na zwycięstwo.

– Nostalgia – to jest słowo klucz. Kiedyś w tę grę graliśmy wszyscy. W momencie, gdy wydawca ją "opuścił", do głosu doszła społeczność, która cały czas rośnie w siłę, dba o Heroes 3, organizuje mistrzostwa Polski... Ludzie angażują się w życie tej gry. A zaangażowaniem ludzi można góry przenosić – tłumaczy Filip Mątowski z devils.one – organizacji, która niedawno zakontraktowała dwóch graczy w H3. Było to spore zaskoczenie, ponieważ wcześniej żaden polski team nie zdecydował się na zaangażowanie w rynek związany z tytułem od 3DO. Kto dziś tak naprawdę gra? – Heroes 3 to typowa inicjatywa oddolna. Jak się zastanowić, to tak naprawdę mnóstwo było takich sytuacji w esporcie wcześniej. Grupka pasjonatów powiedziała sobie: "Hej, zbierzmy się, zróbmy jakiś fajny turniej". Co ciekawe, gdy zapytałem swoją widownię o to, czy ktoś kojarzy, pamięta tę grę, to dowiedziałem się, że jest sporo młodych osób, które dopiero teraz ją odkrywają. I im się ta gra podoba. Słyszeli, że starszy brat czy tata kiedyś grali... I w wyniku tego Heroes III dostają drugą młodość. W zeszłym roku w mistrzostwach Polski brało udział 500 osób, teraz – już 1000. Nasza grupa docelowa to jednak raczej ci starsi – osoby, u których Heroesi wywołują pozytywne emocje i wspomnienia związane z latami młodości, gdy gdzieś tam grało się u kolegi. Sam pamiętam takie historie – dodaje.

Heroes 3 Foto: Materiały prasowe
Heroes 3 Foto: Materiały prasowe

Coś wisiało w powietrzu

Gdyby nie duży sukces organizacyjny mistrzostw Polski i wielkiego zainteresowania turniejem, devils.one najprawdopodobniej nie próbowaliby angażować się w ten tytuł. Mało kto wierzył, że 20 lat po premierze może powrócić z taką siłą.

– Zawsze uważałem, że to gra z potencjałem esportowym i to mnie właśnie pchnęło do zorganizowania tych mistrzostw. Brakowało mi poważnego podejścia do tej gry. Wiadomo, były różne turnieje, ale to wszystko było dla kilkudziesięciu osób wewnątrz community. Nikt tego nie próbował popchnąć dalej. Stąd w tamtym roku razem z przyjacielem wpadliśmy na pomysł, by zrobić to na poważnie - zebrać pieniądze od sponsorów, ładnie to ogarnąć graficznie... Wtedy nie wiedzieliśmy, że nam się uda zorganizować to tak, by finały były w studiu. Od tego momentu zrobił się boom na różne turnieje w Heroesach, przede wszystkim na streamy. Trzeba powiedzieć, że nagle pojawiło się mnóstwo streamerów i teraz ta gra jest również bardzo popularna na Twitchu – tłumaczy nam organizator mistrzostw Mateusz Jarzembski. Przed nim najważniejsze dni w tej branży, bo musi sprawić, by przy finałach oglądanych przez tysiące fanów wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Heroes 3 Foto: Materiały prasowe

Odpowiedzialna rola komentatora

Zawód o nazwie "komentator Heroes 3" naprawdę istnieje. Oczywiście nie działa to na zasadzie, że taka osoba relacjonuje: "i teraz pikinier zostaje przesunięty o cztery pola do przodu. Rywal odpowiada ruchem minotaura". Bardziej chodzi o tłumaczenie okazjonalnym graczom, co planują profesjonaliści, którzy przewidują wiele ruchów do przodu. – Nie mówię o tym, co się dzieje na ekranie, a to, co gracze planują. To szczególnie ważne dla okazjonalnych fanów - by im wyjaśnić, co się w ogóle dzieje – tłumaczy Lech "PS" Olczak, którego usłyszymy w weekend.

– Pojawili się też streamerzy. W Polsce tych najlepszych potrafi oglądać nawet tysiąc osób na Twitchu, a prawdziwym fenomenem jest działający na YouTube Fantom, którego ogląda jakieś dwa tysiące ludzi. Co ciekawe, to dopiero 17-letni chłopak, czyli jest młodszy niż ta gra – dodaje "PS".

Wracająca popularność H3 wynika z tego, że pojawił się dodatek Horn of the Abyss, czyli mod zrobiony przez Rosjan. Jest wykonany bardzo dobrze, gra jest zbalansowana, jest kilka nowości, między innymi można równocześnie rozgrywać tury z rywalem. Jest guzik, który pozwala przerzucić armię z bohatera do bohatera jednym guzikiem... Do tego dochodzi działający tryb multiplayer, dzięki któremu bez problemu możemy szybko znaleźć rywala. Takich ulepszeń jest sporo, dzięki nim gra staje się bardziej grywalna i lepsza do oglądania.

Heroes 3 Foto: Materiały prasowe

Być szybszym o krok

W finale zawodnicy będą rywalizować na mapie, która oferuje każdemu z nich te same możliwości. Każdy ma pole, gdzie może się rozwinąć, po czym musi pokonać silnego strażnika, by przedostać się na pustynię. Walka polega na tym, kto szybciej przebije się na pustynię, bo tam są dużo lepsze przedmioty, które pozwalają na zyskanie przewagi. Dostając się tam, można przejść jeszcze dalej i podebrać przeciwnikowi dobra, które w teorii on sam powinien zgarnąć. Tam się tak naprawdę rozgrywa najciekawsza część starcia.

Zatem gracze rywalizują na prostym szablonie mapy, gdzie mamy jedną drogę do pokonania przeciwnika. – Zdobycie przewagi nad rywalem to nie jest taka prosta sprawa, którą można wytłumaczyć jednym zdaniem. Ogólnie rzecz biorąc, chodzi o jak najlepszą optymalizację ruchów. Już na etapie pustyni można kombinować na inne sposoby – wszystko zależy od pustyni. Można szybko uderzyć i przy pomocy odpowiednich zaklęć, zyskać przewagę – tłumaczy tegoroczny finalista Wojtek "Jeleń 117" Sikorski.

Gracze najpierw wybiorą zamek, a następnie będą licytować się złotem o to, kto pierwszy wybierze bohatera. Sama selekcja zamku też będzie dość ciekawa, bo zawodnicy zaczną wykluczać kolejne, aż zostanie tylko jeden. Czasami przeciwnik może mieć słabo ograny któryś zamek, więc można wybrać taki, w którym rywal źle się czuje.

– W Heroes III gram od 4-5 lat, ale moja kariera znacznie przyspieszyła od stycznia ubiegłego roku, kiedy zauważyłem, że jestem całkiem dobry. Teraz też sporo gram, ale naprawdę dużo daje mi oglądanie streamów i przypatrywanie się, co robią inni – dodaje "Jeleń117", formalnie gracz teamu devils.one.

Finały odbędą się w studio Nervarien w Krakowie i będą transmitowane na kanale NVIDIAGeForcePL na Twitchu. Organizatorzy spodziewają się wielotysięcznej widowni.

Tematy

heroes 3

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej