Nowy kolega Milika i Zielińskiego ma wprowadzić spokój w środku pola i... esport w Napoli?

Diego Demme stanowi doskonały zakup prezesa De Laurentiisa, bo niewątpliwie wniesie jakość w drugiej linii, być może uda mu się zmotywować kolegów. Jednak ten ruch jest także ważny dla entuzjastów esportu, bo Demme został niedawno także profesjonalistą w FIFA 20. Kto wie, czy Napoli nie złapie bakcyla i przeniesie się w świat esportu, z pewnością może to być ciekawe dla klubu, biorąc pod uwagę działania na tym polu ze strony konkurencji – Juventusu i AS Roma – czytamy w "Corriere dello Sport". Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się nowemu koledze Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego, bo stanowi on ciekawy zakup – i sportowo, i esportowo.

Napoli znajduje się w dużym kryzysie. Piłkarze ze Stadio Sao Paolo w niczym nie przypominają siebie z ostatnich lat, gdy utrzymywali status drużyny numer dwa we Włoszech. Obecnie gracze Gennaro Gattuso są dopiero na 11. miejscu w tabeli Serie A; wygrali 6 z 20 meczów. W czasie sezonu w szatni dochodziło do buntów przeciwko prezesowi, a z klubu pozbyto się trenera Carlo Ancelottiego i zatrudniono słynącego z twardych zasad Gennaro Gattuso. Jednak wszystkie te ruchy na niewiele się zdały. Napoli gra słabo, a szatnia jest wewnętrznie rozbita. Postanowiono, że tylko jej odświeżenie może jeszcze uratować sezon. Sprowadzono dwóch piłkarzy – Stanislava Lobotkę oraz Diego Demme i to ten drugi ruch szczególnie nas zainteresował.

Oczywiście w transferze Demme niemal w stu procentach chodzi o jego walory piłkarskie i to, co może wnieść na boisko. Ale były gracz RB Leipzig ma jeszcze atut marketingowy. "Demme nie jest niezawodny tylko na boisku. Stał się również profesjonalistą na konsoli – to wszystko dzięki umiejętnościom w grze FIFA 20, która jest dla fanów piłki czymś ważnym" – czytamy w "Il Mio Napoli", a "Corriere dello Sport", opisując transfer piłkarze, pisze: "Od kilku lat buduje także karierę w FIFA".

Pasją pomocnik chętnie dzieli się w social mediach, gdzie często można go zobaczyć z joystickiem w rękach. W październiku RB Leipzig jako pierwszy klub na świecie ogłosił, że ich zawodnik będzie go reprezentował na dwóch polach jednocześnie – sportowym i esportowym. Demme stał się graczem e-Bundesligi, turnieju przypominającego niemiecką ekstraklasę. Razem z Demme wystąpili dwaj inni gracze. – Często prawdziwi gracze proszą nas, profesjonalistów o mecz, by sprawdzili, jak dobrzy są w rzeczywistości. Mecze przeciwko Diego są zawsze wyrównane; jest dobry na boisku, ale i z padem w ręku – mówi Cihan Yasalar, trzykrotny mistrz Niemiec w FIFA. "Teraz Diego musi pokierować Napoli niczym swoją wirtualną drużyną" – czytamy.

rb leipzig Foto: Materiały prasowe

Właśnie dlatego Napoli może na jego transferze zyskać podwójnie. Jego najwięksi rywale, Juventus i AS Roma, z powodzeniem weszły w świat esportu. Stara Dama nawiązała ścisłą współpracę z Konami, producentem gry eFootball PES, a ich nową esportową sekcję otwierał Pavel Nedved w towarzystwie nowych graczy. Roma posiada zaś sekcję FIFA, gdzie zresztą występuje Polak, Damian 'damie' Augustyniak. Czy Demme doprowadzi do otwarcia nowej sekcji w Napoli? To na razie tylko rozważania, ale taki ruch na pewno jest możliwy.

Wróćmy do futbolu. Jaką rolę Demme będzie miał w Napoli? Czy jako środkowy pomocnik będzie stanowił konkurencję dla Piotra Zielińskiego? – Demme przyszedł do Napoli, aby zastępować Allana. Brazylijczykiem od dawna interesuje się PSG, a ponadto ostatnio nie jest już w tak wybitnej dyspozycji jak w poprzednich latach, dlatego przyda mu się konkurent w osobie Demme. Zieliński nie musi się więc obawiać o miejsce, do Niemiec nie powinien być dla niego zagrożeniem – tłumaczy Norbert Bandurski, dziennikarz "Przeglądu Sportowego" specjalizujący się w Serie A.

Jak widać, w Demme władze Napoli szukają – dosłownie – kogoś, kto da drużynie i klubowi nowego ducha. – Dlaczego Gattuso po niego sięgnął? Transfer był już sondowany przed przyjściem tego trenera, ale mistrz świata z 2006 roku z zadowoleniem przyjął tę transakcję, bo Demme jest nieco podobnym zawodnikiem do niego. Były pomocnik RB już kilka lat temu wyznał, że wzoruje się na Gattuso, który był jego idolem w dzieciństwie, przez co kibicował Milanowi. I neapolitańczycy mają nadzieję, że Demme będzie dla zespołu kimś takim, jak Gattuso niegdyś dla Milanu. Tylko nieco pewniej czuje się z piłką przy nodze – dodaje Bandurski.

Nam pozostaje się przyglądać, czy rzeczywiście Demme sprawdzi się w ekipie wicemistrza Włoch i czy zarazi kolegów swoją pasją. Jak wiemy, wielu piłkarzy Napoli jest prywatnie fanami gry FIFA. Piotr Zieliński również.

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej