20 lat Counter-Strike'a, czyli jak szczęście przekuć w... szczęście?

Counter-Strike powstał 19 czerwca 1999 roku. Początkowo miał być tylko modem do gry Half-Life i chyba nikt nie spodziewał się, że 20 lat później będziemy postrzegać ją jako jeden z najlepszy FPS'ów w historii gier multiplayer.

Rozwój CS'a to wypadkowa wielu błędów i nowatorskich rozwiązań. Dziś gra jest jedną z najpopularniejszych na platformie Twitch, ma profesjonalne turnieje esportowe, gdzie do wygrania są setki tysięcy dolarów i zawodników, którzy z ulubionej formy spędzania wolnego czasu uczynili swój sposób na życie.

Droga po gruzie

Mówi się, że każde wielkie dzieło potrzebuje brudu i kurzu. Tak było w przypadku Counter-Strike'a, który miał być nową formą rozrywki dla pasjonatów Half-Life'a. Dwóch studentów, Minh "Gooseman" Le i Jess "Cliffe" Cliffe, stworzyło coś, co niemal z miejsca rozkochało w sobie graczy. Kilka miesięcy później dołączyli do Valve, gdzie ich kariera i praca nabrały tempa. - Od początku zakochaliśmy się w tym modzie. Tydzień po premierze było 8 tys. graczy. Dwa tygodnie później 12 tys., miesiąc później 30. Zauważyliśmy ten potencjał i stwierdziliśmy, musimy znaleźć sposób, by współpracować z tymi chłopakami - wspomina Doug Lombardi, obecnie dyrektor marketingu firmy Valve.

Początkowo Counter-Strike był dostępny w formacie Free to Play, ale tylko dla osób posiadających Half-Life'a. Żaden z pomysłodawców nie był gotowy na taką popularność. - Mimo naszych nieustannych prac, gdy gra pojawiła się w sieci była niedopracowana. Mieliśmy ogromne problemy z jej mechaniką, a te niuanse przekładały się na kwestie wizualne i gameplay. Do tego była kompletnie niezbalansowana. - mówi Jessa "Cliffe" Cliffe.

Po trzech latach pracy dla Valve, zespół Gooseman i Cliffe'a wydał na świat Counter-Strike 1.6. Było to 15 września 2003 roku, a wielu pasjonatów traktuję tę datę, jako narodziny CS'a. To właśnie wtedy Counter-Strike został oficjalnie jedną z gier Valve, oddzielając się od Half-Life'a, a bazując tylko na jego silniku.

cs 16

Młodość rządzi się swoimi prawami

Jednym z powodów, dla którego gra skradła serca tak wielu ludzi mógł być fakt, iż wszystkie plansze dostępne w CS'ie były współtworzone ze społecznością. Poprzez specjalnie utworzone forum dyskusyjne, gracze mogli zgłaszać błędy, zastrzeżenia i poprawki co do fizyki, mechaniki, a nawet wyglądu gry. Mówiąc wprost, gra rozwijała się tak, jak chciała tego społeczność. - Dialog był chyba tym kluczem do sukcesu. My słuchaliśmy ludzi, a oni mieli poczucie, jakby byli w naszym zespole. Nie przypominam sobie, aby jacyś deweloperzy gier pracowali wcześniej w ten sposób. Teraz każdy tak robi. To zabawne, bo tak naprawdę nasz zespół liczył trzy osoby - mówił Gooseman.

Counter-Strike Condition Zero przez wielu jest uznawane jako największy niewypał w historii gier od Valve. Jednak niewielu wie, że ten projekt tak naprawdę nie był tworzony przez nich. Prace nad tym FPSem trwały od 2000 roku, a gra światło dzienne ujrzała 4 lata później. Valve nie mogło w pełni poświęcić się CS:CZ, gdyż najważniejszym projektem w tamtym okresie był dla nich Team Fortres 2. Dlatego firma weszła we współpracę z Rogue Enterteiment. Deadline gry zaplanowany był pierwotnie na 2002 rok, ale widząc opóźnienia i brak zadowalających efektów, Valve nawiązało współpracę z Ritual. Ci odrzucili większość poprawek swoich poprzedników, zostawiając jedynie dodatkowy tryb single player z 20 misjami specjalnymi.

Finalny produkt był, najprościej mówiąc, ulepszoną graficznie wersją CS 1.6 z 20 dodatkowymi misjami single player. Trochę mało jak na cztery lata pracy. Gracze z miejsca odrzucili takie rozwiązanie, gdyż wydaje się, że to mechanika była dla nich najważniejszą kwestią. W tym aspekcie Counter-Strike 1.6 bił na głowę swojego następcę. Skoro o mechanice mowa, to ta wyraźnie została ulepszona w kolejnej części - Counter-Strike: Source. Na tle wcześniejszych FPS'ów od Valve, znacząco wyróżniało ją nie tylko fizyka, ale grafika. To sprawiło, że duża część społeczności przeszła na najnowszą wersję.

Dlaczego CS: Source nigdy nie osiągnął takiego sukcesu jak CS 1.6? Na to pytanie nie ma jasnej odpowiedzi. Teoretycznie... wizualnie i mechanicznie był lepszy, ale jednak wiele osób nie mogło przenieść 1:1 swoich umiejętności na nową wersję. Nawet organizatorzy turniejów stawiali głównie na 1.6, i tam lokowali swoje pieniądze.

Zanim doczekaliśmy się złotych czasów Counter-Strike: Global Offensive, po drodze były jeszcze takie wersje jak Counter-Strike Online czy Counter-Strike Neo, ale produkty firmy Nexon nie były w żadnym stopniu zagrożeniem dla wersji 1.6.

"Bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa"

Pierwszym międzynarodowym eventem esportwym z udziałem Counter-Strike'a był CPL Tournament w 2001 roku. Co ciekawe, jednym z uczestników tamtejszego wydarzenia był Duncan "Thorin" Shields, obecnie jeden z najbardziej cenionych ekspertów. - CS był pierwszą grą esportową, która nie była regionalną, a globalną rozrywką. Pamiętam, że nikt nie wiedział, jaka jest dobra mapa, więc graliśmy wszystkie. To było coś niesamowitego - wspomina Thorin.

Counter-Strike szybko stał się lokatorem kafejek internetowych na całym świcie. Na początku drugiego tysiąclecia mało kto mógł sobie jednak pozwolić na luksus, jakim był internet w domu, więc by grać w CS'a nastolatkowie przychodzili do kafejek. Tak swoje kariery zaczynali m.in. f0rest, NEO czy zonic. Zawodnicy zaczęli łączyć się w drużyny, trenować w kafejkach, przygotowywać taktyki. To napędzało popularność Counter-Strike', a więc i organizacje imprez.

Jednym z kultowych eventów w historii było World Cyber Games, które po raz pierwszy zorganizowano w 2000 roku. CS pojawił się tam dopiero cztery lata później. Wówczas najlepsi okazali się gracze TEAM3D. Amerykanie powtórzyli ten sukces w 2005 roku, ale rok później ich dominację przerwało... Pentagram G-Shock, Polacy zainkasowali wówczas 60 tysięcy dolarów!

WCG 2006 Foto: WCG

Pentagram G-Shock, później MYM, Złota Piątka czy AGAiN, jakkolwiek ich nie nazywać, bezsprzecznie są legendami gry Counter-Strike na świecie. Natomiast Filip "NEO" Kubski jest najbardziej znanym i utytułowanym polskim esportowcem. Wielokrotnie wybierany gracza roku, triumfator kilkudziesięciu eventów w Polsce i za granicą. W ciągu 18-letniej kariery zarobił ponad 700 tys. dolarów.

https://esportmania.pl/counter-strike-global-offensive/jak-legenda-counter-strikea-i-byly-gracz-virtuspro-filip-neo-kubski-znalazl-sie-w/vv8q7d4

Takich przypadków jak Filip "NEO" Kubski czy Wiktor "TaZ" Wojtas na świecie jest może kilkanaście. Nie każdy może zostać profesjonalnym graczem. Kiedyś Thorin powiedział, że jeśli nie masz talentu, to nawet gdybyś siedział 24 godziny przez 12 miesięcy przed komputerem, nic nie osiągniesz. Niestety jest to brutalna prawda, którą podkreślił tylko rok 2010, czy inaczej zwany "czarnym rokiem". Wówczas wielu świetnie zapowiadających się zawodników zawiesiło lub zakończyło swoje kariery. Upadały organizacje, było coraz mniej turniejów, a co za tym idzie pieniędzy do wygrania i sponsorów. Na domiar złego ci nastolatkowie, którzy zakochali się w CS'ie dorośli, więc stanęli przed trudnym wyborem poświęcenia się normalnej pracy lub wojowaniu niepewnego świata sportów elektronicznych. Wybierając bramkę numer 1, dziś może nie żałują swojej decyzji, ale na pewno czasem zastanawiają się, co by było gdyby...

Nowa nadziej

...gdyby postawili na Counter-Strike: Global Offensive. Grę, która Valve przedstawiło 21 sierpnia 2012. Najnowsza wersja CS'a jest połączeniem najlepszych aspektów 1.6 i Source. Trzeba przyznać, że to najbardziej udana odsłona Counter-Strike'a w historii. Choć gracze początkowo sceptycznie podchodzili do GO, Valve skutecznie przekonało ich do siebie kolejnymi update'ami i wielkimi pieniędzmi pompowanymi w turnieje.

Dziś Counter-Strike to wielkie pieniądze, profesjonalne drużyny, plany treningowe, zaplecze trenerów personalnych, analitycznych, psychologów i możnych sponsorów. Najlepsi gracze na świecie są ambasadorami nie tylko produktów gamingowy, ale również modowych, żywnościowych, biorą udział w programach telewizyjnych czy spotkaniach ze studentami.

https://esportmania.pl/counter-strike-global-offensive/premier-danii-zagral-w-csa-z-zawodnikami-astralis/j2hv72m

Być może liczby widzów i streamerów na platformie Twitch.tv spadają, a próg wejścia do polskiej czy światowej elity Counter-Strike nieustanie się zwiększa. Być może spada także liczba graczy na steam, być może inne gry są bardziej perspektywiczne dla sponsorów. Może... Jednego nikt tej grze nie zabierze. 20 lat pięknej tradycji i wspomnień.

Tematy

20 lat

Counter-Strike

CS

Half-life

Zobacz komentarze

Partnerem sekcji jest OMEN by HP

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej