Co wygrana PiS oznacza dla graczy? Czy politycy zadbali o tę branżę? Analizujemy ich obietnice

Ostatnie wybory wzbudziły ogromne zainteresowanie. 13 października do urn ruszyła rekordowa liczba obywateli. Ostatnim razem wybory parlamentarne takim zainteresowaniem cieszyły się 30 lat temu, w 1989 roku. Jak rozstrzygnięcie, które w nich zapadło zmieni esport? To spróbujemy przewidzieć.

Powyborcze emocje opadły. Kampania mimo tego, że była rekordowo krótka, należała do bardzo intensywnych. Kandydaci musieli prześcigać się w kreatywności, by dotrzeć do swoich wyborców. Cyfryzacja w świecie polityki nie jest już niczym nowym. Praktycznie każdy z kandydatów na posła lub senatora ma konto na Facebooku, Twitterze, a nawet Instagramie. Teraz, aby zostać zapamiętanym trzeba pójść krok dalej. Na pewno tak zrobili Kacper Parol, kandydat Lewicy oraz Paweł Wojda, kandydat Koalicji Obywatelskiej. Pierwszy z nich stworzył swój baner wyborczy w grze Minecraft, a drugi do głosowania na siebie zachęcał za pomocą popularnej aplikacji randkowej “Tinder”.

minecraft
tinder

Celu w postaci mandatu nie udało się osiągnąć, ale część wyborców na pewno długo ich zapamięta.

Ostateczny rozkład mandatów jest jasny. Zjednoczona Prawica dalej utrzyma samodzielną większość w Sejmie, co prawda w Senacie ją straci na rzecz opozycji. Utrudni im to rządzenie, ale nie powstrzyma. Program partii rządzącej bezpośrednio nie mówi nic o esporcie. W ponad 200 stronicowym pliku to słowo nie zostało użyte ani razu, jednak gdy wczytamy się w pozycje: “Otwarcie na nowoczesność” znajdziemy tam kilka interesujących nas faktów. Rząd chwali się, że po raz pierwszy w tym roku wydatki na innowację osiągnęły powyżej 1% PKB, a ich większość nie stanowiły inwestycje państwowe, tylko działania prywatne.

Od ogółu do szczegółu

Rząd zakłada utworzenie Polskiego Centrum Kreatywnego, którego zadaniem będzie budowanie długofalowej i kompleksowej polityki wsparcia branż kreatywnych. Ponadto w planach znajduje się również Centrum Gier Wideo, które przyczyni się do umacniania pozytywnego wizerunku polskiej branży gier wideo jako prężnie rozwijającej się gałęzi gospodarki i kultury. Znajdziemy też wzmianki o “Pakiecie dla przemysłów kreatywnych”, który ma być sukcesywnie rozwijany.

Niewiele w tym szczegółów, możemy spodziewać się, że wsparcie będzie bardziej indywidualne, polegające na ustalaniu preferencji podatkowych dla wybranych firm oraz ewentualnych dotacjach ich. Większą dawką optymizmu powinny nas napawać komórki w postaci: “Polskiego Centrum Kreatywnego” oraz “Centrum Gier Wideo”. Jeżeli popatrzymy na dotychczasowe działania nowo powołanych agencji rządowych takich jak: "GovTech", który mimo krótkiego okresu działania jest już znany na całym świecie z rozwiązań dostarczanych dla polskiego systemu. Możemy spać spokojnie. Obie instytucje powinny wpłynąć na rozwój całej branży związanej z gamingiem w naszym kraju. 

W partii rządzącej pojawili się też kandydaci, którzy o esporcie mają jednak zdecydowanie więcej do powiedzenia. Lech Sprawka, były wiceminister edukacji, chciałby zrównania sportów elektronicznych z tradycyjnymi sportami, stworzenia kadry nauczycielskiej, która byłaby gotowa do nauczania gier komputerowych oraz pokonania bariery w zakresie sprzętu, dając możliwość dofinansowania go.

Mimo zdobycia 7,5 tysiąca głosów Lech Sprawka nie wywalczył reelekcji i po 12 latach żegna się z parlamentem, czy to oznacza, że obietnice, które złożył nie są dla niego już ważne? Przekonamy się wkrótce.

Prezydent

Andrzej Duda wywodzący się z obozu Prawa i Sprawiedliwości kilka miesięcy temu zaskoczył wszystkich. Powołał Narodową Drużynę Esportu pod patronatem swojej kancelarii. Niestety mimo wielkich zapowiedzi ostatecznie niewiele z tego wyszło a przerwa w dostarczaniu informacji o projekcie wynikająca z “wakacji” w FIFA jak widać wciąż trwa.

Narodowa Drużyna Esportu

Nadchodzi kryzys

Obserwując dane gospodarcze z całego świata oraz wiadomości od ekspertów jednego możemy być pewni. Nadchodzi kryzys gospodarczy. Prawdopodobnie nastąpi on już w przyszłym roku, jest to o tyle groźne zjawisko, że nie wiemy jak w jego trakcie poradzi sobie esport. Będzie to pierwszy kryzys finansowy, który dotknie branżę. W takich chwilach firmy rezygnują z rozbujanych wydatków na promocję oraz sponsoring skupiając się na tym, aby przetrwać na rynku, co może odbić się na organizacjach. Rząd w takich chwilach funkcjonuje podobnie, chce skupić się na najważniejszych wydatkach dla obywateli, często tnąc te mniej istotne.

Co dalej?

Esport rozwija się w ogromnym tempie. Przyrost fanów, czy wartości samej branży rok do roku to około 20%. Zjawisko nie pozostaje obojętne wśród polityków. Coraz częściej występują oni na imprezach takich jak Intel Extreme Masters, które ostatnio odwiedził premier Mateusz Morawiecki. Jednak jeżeli chodzi o wsparcie systemowe, skupiają się bardziej na sektorze związany z tworzeniem gier oraz produktów branżowych, aniżeli na czystej esportowej rywalizacji. Cztery lata dla esportu to bardzo dużo, wciąż więc istnieje szansa, że mimo braku jasnych deklaracji rząd zmieni swoje zdanie w trakcie kadencji, jednak nawet jeżeli tak by się nie stało, my jako fani możemy być spokojni. Sektor rozwija się w bardzo szybko niezależnie od rządowych inwestycji, a wprowadzenie ich długoterminowo może przynieść więcej szkód niż korzyści, jeżeli branża przyzwyczai się do pieniędzy, które spływają w formie dotacji, a nie tych które trzeba samemu zdobyć.

Tematy

polityka

Esportowa Drużyna Narodowa

Narodowa Drużyna Esportu

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej