Akademie CS:GO tracą na znaczeniu? Próbowali Fnatic, North i PRIDE, w Polsce został już tylko Dr Pepper

W ciągu ostatnich lat kilka organizacji ze świata CS:GO decydowało się na powołanie składu akademii tuż obok głównej piątki. Jednak od jakiegoś czasu na polskim i globalnym podwórku coraz rzadziej poszukuje się w ten sposób młodych talentów. Fnatic, North czy PRIDE już nie polują na nastoletnie gwiazdy. Jaka historia stoi za akademiami CS:GO i dlaczego jest ich już tak niewiele? Jak obecnie wygląda ich sytuacja w naszym kraju?

Dr Pepper - obecnie jedyna akademia w Polsce

Dr Pepper to w zasadzie ostatnia ostoja ośrodka treningowego nad Wisłą, w którym mogą szkolić się nieznane na scenie osoby. Pod okiem Adama "destru" Gila, byłego profesjonalnego gracza i menedżera AVEZ, oraz Agnieszki "pasi" Olejnik, ex-zawodniczce ALSEN Team, rozwijają się nowe gwiazdy polskiej sceny. Aktualnie trwa trzecia edycja projektu, którego członkowie dotarli do półfinału trzeciego etapu dywizji profesjonalnej Polskiej Ligi Esportowej Wiosna 2019, przegrywając jedynie na Izako Boars. Zanim przejrzymy karty historii, zobaczmy, jak funkcjonuje ostatnia polska akademia.

DrPepper - skład z 2018 roku Foto: Materiały prasowe

Wyłonienie jednej drużyny, która reprezentuje Dr Peppera, to nie lada wyzwanie. Do fazy treningowej projektu Boys vs Girls przystąpiło 50 graczy, podzielonych na dwie grupy, zależnie od płci. W jednej z nich znajdują się kobiety, które szkoli destru, natomiast do drugiej trafili podopieczni pasi. Zawodnicy zostali wybrani subiektywnie przez trenerów na podstawie eliminacji, które w maju przeprowadzono na platformie FACEIT. W ok. 200 spotkań panów i ok. 20 spotkaniach pań wyselekcjonowano graczy na podstawie ich indywidualnych umiejętności, sposobu komunikacji i potencjału.

Po eliminacjach członkowie akademii rozpoczęli trzymiesięczny trening. Na jego końcu na polu bitwy zostaną jedynie dwie najlepsze piątki, które ostatecznie zmierzą się w finale o miejsce w zespole i reprezentowanie Dr Peppera na międzynarodowych turniejach. – W niej będą liczyć się nie tylko umiejętności, refleks, znajomość terenu, ale także... płeć! Kto okaże się lepszy - drużyna dziewczyn czy chłopaków? Na naszej scenie gamingowej zostało na pewno jeszcze wiele talentów do odkrycia, których zapraszamy do podjęcia tej ekscytującej walki – mówił destru.

Niewątpliwie zarówno mężczyźni, jak i kobiety biorące udział w projekcie, mają szansę zaistnieć na scenie CS:GO. W końcu aktualny skład: krytyq, MisioREX, Furia, SprinT i Trochu dobrze pokazali się w PLE, a także awansowali do zamkniętych kwalifikacji ESL Mistrzostw Polski.

Boys vs Girls Battle Foto: Dr Pepper

x-kom AGO oraz devils.one polują na gwiazdy CS:GO

Mówiąc o szukaniu młodych talentów na polskiej scenie, nie sposób wspomnieć o inicjatywie, którą przeprowadza x-kom AGO. Fuzja dała Jastrzębiom dostęp do zaplecza finansowemu, przez co organizacja może pozwolić sobie na prowadzenie testów, mających na celu wyłonienie trzech zawodników do finalnej piątki. Obok GruBego, Furlana i trenera miNIr0xa ma pojawić się kilku kompanów. Wśród obserwowanych graczy znalazły się takie osoby jak Crityourface, ex-reprezentant Codewise Gaming, jedqr, były zawodnik x-kom team oraz Olek "hades" Miskiewicz. Panowie na scenie są już od jakiegoś czasu, ale nie można ich nazwać weteranami.

Maciej Opielski, Head of Esports w x-kom AGO, mówił o "innowacyjnym systemie oceny graczy" w kontekście wyboru osób do składu. – Nie patrzymy tylko na to, kto ile miał fragów lub jakie miał K/D ratio na serwerze. Jest szereg innych rzeczy, które są poddawane badaniom i weryfikacji – poinformował w wywiadzie dla Cybersportu.

Podobnie działa także devils.one, które pozyskuje specjalistów z dziedziny psychologii czy psychodietetyki, a także współpracuje z trenerem personalnym, analitykiem, trenerem drużyny i masą innych osób. Organizacja chce badać czynniki, które sprawiają, że zawodnicy utrzymują niską bądź wysoką formę w trakcie rozgrywki.

x-kom AGO Foto: Materiały prasowe

PRIDE - najgłośniejsza akademia w historii polskiego CS:GO

A teraz cofnijmy się w czasie do projektu PRIDE. W 2016 roku 516. graczy, w wieku od 16 do 20 lat, przystąpiło do testów, w trakcie których zdarzało im się nawet ćwiczyć w gaming housie. W ciągu roku kolejni z nich odpadali i zostawali tylko ci lepsi, aż ostatecznie z kilkuset osób wyłoniono dwadzieścia. Ci szczęśliwcy w listopadzie 2017 roku zmierzyli się na stadionie Legii Warszawa podczas dwudniowego LAN-a, który wyłonił dwa składy – PRIDE Talent Academy oraz PRIDE Gaming Academy, gdzie trenerem był Kuba "Kubik" Kubiak.

W tych formacjach znaleźli się m.in. SAYN, aktualnie gracz Vex.esport, wspomniany SprinT z Dr Peppera, BGG reprezentujący Pompa Team Yellow czy Zorineq z OrgSeekers, który całkiem niedawno był członkiem drużyny z Indii. Przez akademię PRIDE przewinęli się także Luz i NEEX, występujący obecnie w barwach Izako Boars.

W kwietniu 2018 roku PRIDE Talent Academy zostało wypożyczone przez SEAL Esports, natomiast w październiku młode talenty PRIDE Gaming Academy przeszły do głównej drużyny w składzie SAYN, splawik, Miki z Afryki, grzes1x, Czapel. Ich trenerem był VinS, który stwierdził, że przez około cztery miesiące gra zespołu kleiła się, aczkolwiek zarząd niejako narzucił im roszady i odsunął od formacji SAYNA.

Szkoleniowiec powiedział też na łamach Esportnow kilka słów na temat podejścia organizacji do jego osoby. – Bardzo zawiodłem się w momencie, w którym po prawie półtora roku nie zobaczyłem nawet jednego wpisu pożegnalnego na stronie, ani w prywatnej wiadomości – skomentował. Ostatecznie projekt upadł w styczniu 2019 roku, kiedy to PRIDE rozwiązało skład CS:GO.

PRIDE Gaming Academy Foto: PRIDE

Fnatic Academy - Szwedzi szukają mocnej piątki

Na arenie międzynarodowej głośno było o projekcie Fnatic Academy. Ten wszedł w życie w 2016 roku. W pierwotnym składzie znaleźli się m.in. Golden, późniejszy reprezentant samego Fnatic czy Cloud9, oraz PlesseN, który przez kilka tygodni był zmiennikiem olofmeistera.

Celem projektu było znalezienie utalentowanych graczy z odpowiednim sposobem myślenia i chęcią poświęcenia się grze. Wszystko po to, aby w przyszłości mogli stać się profesjonalistami. Jedną z ważniejszych prób pokazania się z dobrej strony były kwalifikacje do Europe Minor Championship 2017 - Kraków. Tam też ze względu na nowe przepisy Fnatic Academy wystąpiło pod nazwą Ballistix, a także miało inne logo, aby "uniknąć pomylenia z głównym składem". Drużyna jednak pożegnała się z awansem na Majora, a dwa miesiące później z samą akademią. Wtedy to właśnie Golden trafił do Fnatic.

W kwietniu 2018 roku przyszła kolejna próba wyłapania nowych talentów. Szwedzka organizacja weszła we współpracę z GAMERZ, w związku z czym pozyskała nowy skład. Po miesięcznym okresie próbnym Fnatic wzięło czterech graczy do swojej akademii. W kolejnym miesiącu uzupełniło formację o jeszcze jednego zawodnika, ale nie trzeba było długo czekać, aby w październiku tego samego roku projekt upadł. – Wiem, że mogą zajść bardzo daleko w swojej karierze, jeśli będą ciężko trenować z odpowiednim nastawieniem– poinformował wtedy w oświadczeniu Andreas “Samuelsson” Samuelsson, CS:GO Team Director Fnatic.

Zarówno porzucenie akademii przez Fnatic, jak i PRIDE, może mieć wiele wspólnego z zapisem, który Valve wcieliło w życie od czasu FACEIT Major London. Wtedy to do regulaminu rozgrywek wprowadzono zasadę, zgodnie z którą jeden podmiot nie mógł stać za dwoma drużynami w tym samym turnieju. Uderzyło to w RFRSH, posiadające wtedy Astralis, Heroic i GODSENT, a także w ESFORCE, w którego rękach były SK Gaming oraz Virtus.pro. Od tego czasu też organizacje zniechęciły się do prowadzenia akademii.

Fnatic Academy Foto: Jennika Ojala / DreamHack

North Academy - skandynawska cierpliwość, której w końcu zabrakło

Pozostając nadal w Skandynawii, nie sposób nie wspomnieć o North Academy. Duńczycy znani są w świecie esportu z tego, że mają za sobą ogromne zaplecze, chociażby w postaci wsparcia rządu. W kwietniu 2017 roku poznaliśmy mertza, aktualnego gracza Heroic, acoRa, reprezentanta Tricked, a także gade'a, który w końcu trafił do głównego składu North.

Zespół próbował w pierwszym roku swoich sił przede wszystkim w Copenhagen Games, kwalifikacjach do Europe Minor Championship - Kraków, a także DreamHack Summer. Nie odnieśli oni większych sukcesów, przez co we wrześniu i październiku doszło do rotacji. Do ekipy dołączył m.in. b0RUP, 19-letni talent, aktualnie zawodnik Tricked.

Po zmianach Duńczycy zakwalifikowali się do DreamHack Open Winter 2017, ale nie wyszli wtedy z grupy. Turniej ten był zapowiedzią upadku projektu. W styczniu 2018 roku mertz trafił do głównego składu North, gade miesiąc później dołączył do OptiC. Akademia powoli zaczęła się kruszyć, aż w końcu w maju została rozwiązania, choć nie do końca. Włodarze organizacji zapowiedzieli projekt North Academy 2.0 i zaczęli poszukiwania trenera, który "realizowałby wartości dyscypliny, profesjonalizmu, pokory oraz poświęcenia", będące fundamentami filozofii North. Jak na razie nic z tego nie wynikło.

North Academy Foto: North

Gambit Youngsters - jedna z ostatnich akademii na świecie

Czy zatem wszystkie projekty szkoleniowe muszą upaść? Okazuje się, że nie. Przenieśmy się do regionu CIS, gdzie w lutym 2017 roku powstał pierwszy skład Gambit Academy. Ten przetrwał zaledwie dwa miesiące i zawiódł organizację, m.in. nie kwalifikując się do DreamHack Tours 2017. W kwietniu drużynę opuściła czwórka graczy, został jedynie malik. Gambit nie kryło się z tym, że powodem rozstania były "niezadowalające wyniki i wewnętrzne nieporozumienia".

W kwietniu bieżącego roku nastąpił powrót akademii, która jest aktualnie jedną z ostatnich w CS:GO. Pod nazwą Gambit Youngsters występują 17 i 18-latkowie. Ci trenują pod czujnym okiem F_1N'a, szkoleniowca m.in. Virtus.pro w CS 1.6 oraz pro100 w CS:GO. Co ciekawe, główna dywizja została rozwiązana i pozostała tylko akademia, co jest w pewnym sensie analogią do ruchu PRIDE.

Rosjanie dali się już poznać jako niecierpliwi przy okazji poprzedniego składu młodych talentów, dlatego w czerwcu zdecydowali się na wymienienie jednego z zawodników na Ax1Le'a, który przebywał w 2018 roku na okresie próbnym w FlipSid3 Tactics. Drużyna brała udział w kwalifikacjach do CIS Minor Championship - Berlin 2019, aczkolwiek uległa w zamkniętym etapie rozgrywek.

Ax1le Foto: Adam Łakomy / ESL

Historia pokazuje, że akademię robić się da, choć nie zawsze wychodzi to tak fantastycznie, jak wygląda na papierze. W teorii znalezienie się pod opieką doświadczonej organizacji jest świetnym polem do rozwoju, jednak w rzeczywistości często wiąże się to z kłopotami z kontraktami, brakiem wypłat czy opuszczeniem formacji w wyniku konfliktów bądź słabych wyników. Są jednak projekty, które trzymają się przy życiu, takie jak Dr Pepper czy Gambit Youngsters. Pewnym jest jednak to, że nawet jeśli akademię upadną, to sami zawodnicy sobie poradzą. W końcu w wymienionych wyżej formacjach da się znaleźć wielu zawodników, którzy trafili nawet do najlepszych drużyny na świecie.

Tematy

CS:GO

Akademia

fnatic

north

pride

gambit

Dr Pepper

PLE

x-kom AGO

devils.one

destru

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej